krew, magia, czary, Maroko (Fot. TheAnimalDay.org / Flickr)

Znaczenie krwi w magicznych i religijnych rytuałach w Maroku

Krwi często przypisuje się nadnaturalne właściwości, dlatego chętnie jest ona wykorzystywana jako ofiara dla nadprzyrodzonych mocy w magicznych i religijnych rytuałach. Również w muzułmańskim Maroku, mimo iż krew w islamie jest uważana za nieczystą.

Jak to możliwe? Może dlatego, że w samym islamie również pojawia się element krwawej ofiary dla Boga. Mowa tu o święcie Eid Al Adha i narodzinach dziecka, kiedy to każdy mężczyzna, będący głową rodziny zabija barana lub kozę. Koran jasno określa cel tej ofiary jako podziękowanie za błogosławieństwo, z naciskiem na konieczność dzielenia się ofiarą z biednymi i potrzebującymi. Nic dziwnego, że krwawe ofiary przyjęły się tu z taką łatwością…

>>> Wiedza tajemna arabskich kahinów przed islamem

>>> Znaki wróżebne arabskich arrafów przed islamem

Ludzkość parała się czarami od czasów antycznych i społeczność marokańska nie jest pod tym względem wyjątkiem. Początków wierzeń magicznych należy się dopatrywać jeszcze u starożytnych Berberów. Nieustanny strach o wodę i żywność, lokalne wojny i waśnie, choroby i niepewność jutra… to wszystko sprzyjało wierzeniom w nadprzyrodzoną rzeczywistość. Według Berberów za ich nieszczęścia i niepowodzenia były odpowiedzialne złe duchy, które należało odprawić odpowiednią formułą magiczną. Kto miał ją jednak wypowiedzieć? Szczególnie predysponowane do tego były kobiety, którym przypisywano większe zdolności mistyczne (to przekonanie w niektórych częściach świata doprowadziło w końcu do wiary, iż jest ona „diabłem wcielonym”). Ten niepisany podział ról funkcjonuje w Maroku do dziś – sfera religii jest niejako domeną mężczyzn, a sfera magii i czarów domeną kobiet. Z nielicznymi wyjątkami od reguły. O ile jednak kobiety w swojej magii będą się posługiwać miksturami i magicznymi amuletami, o tyle mężczyźni będą stosować… „magiczne” wersety Koranu! Paradoksalnie, gdyż islam miał położyć kres czarom. A jednak… choć jasno zabrania praktykowania magii, to nie zaprzecza jej istnieniu.

>>> Zakochane Marokanki odwiedzają czarownice

>>> Zastosowanie gadów w medycynie ludowej Maroka i Tunezji

Magia i religia przeplatają się w Maroku do dziś. Konsekwencją tego jest błędne przekonanie, jakoby wiele z tych praktyk magicznych wynikało z wiary w islam. Wielu Marokańczyków, zwłaszcza tych bez wykształcenia, wykonuje pewne praktyki religijne w imię islamu, nie wiedząc, że w gruncie rzeczy wywodzą się one z pierwotnych przesądów i zabobonów. Przykładem może być wspomniane już wcześniej święto Eid Al Adha, kiedy dokonuje się zabicia baranka na pamiątkę niedoszłej ofiary Abrahama z jego syna Ismaila (opowieść znana nam ze Starego Testamentu). Symbolika przypisywana barankowi jednocześnie predysponuje go do udziału w innych praktykach… tych magicznych. W wierzeniach sekty Gnawa, krew przelana podczas Święta Ofiarowania ma magiczną moc i jest ona szczególnie preferowana przez Króla dżinów. Wieszczka Gnawa stara się zbliżyć do Królowej dżinów, która udziela jej wiedzy o losach ludzi. W przekonaniu Gnawa, dżiny mają możliwość uzyskania wglądu w te karty księgi przeznaczenia, na których jest zapisane ludzkie życie. Aby również poznać ich treść, wieszczka rozstawia siedem rodzajów kadzidła i przygotowuje ofiarę – piasek z krwią po uboju baranka i napój dla wróżbity z gorącej krwi. Dodatkowo wódz sekty smaruje czoło krwią. Mimo iż spożywanie krwi jest przez islam surowo zabronione, to stanowi ono główny filar praktyk magicznych Gnawa, by zaspokoić nadprzyrodzone istoty. Akt picia krwi z owiec zabitych na Święto Ofiarowania został tu pomylony z religijnym błogosławieństwem (ponieważ ofiara jest aktem religijnym, dlatego ludzie, którzy piją tę krew wierzą, że pozbędą się zła i pozyskają baraka tj błogosławieństwo).

Krew jest niezbędna jako ofiara i bez niej nie może się odbyć wiele z magicznych rytuałów, szczególnie jeśli chodzi o uzdrowienie chorego, ciążę u bezpłodnej czy pośrednictwo między ofiarowującym a Bogiem. Inne formy ofiary z krwi są przeznaczone dla demonów, potocznie nazywanych dżinami. Z jednej strony mamy wiarę w kompetencje złych duchów do zadawania człowiekowi cierpienia, z drugiej przekonanie, że święty – zarówno żywy jak i martwy – posiada uzdrawiającą moc i niezbędne uprawnienia do zwalczania złych duchów. Ta wiara w moc świętego wynika z jego religijnego statusu, jakim cieszył się za życia albo z pokrewieństwa z Prorokiem oraz z błogosławieństwa baraka, które trwa także po jego śmierci. Ci pobożni mężowie boży mogą nawet przeszkadzać lub pośredniczyć między Bogiem a zwykłymi ludźmi. Praktyka składania ofiar dżinom została przeniesiona do wielu rytuałów związanych z kultem świętych, których w Maroku jest tylu, że nie sposób ich wszystkich zliczyć i zidentyfikować. Święci ci mają swoje kapliczki (marabuty, w których nawet drzwi, ściany czy próg są święte i obdarzone baraka) i specjalne dni w roku, poświęcone ich celebracji, podczas której dochodzi również do ofiar z krwi. Po wejściu do takiego sanktuarium zapala się świecie, składa darowizny (ofiara, jaką goście mają do zaoferowania świętemu zależy od tego, co to za święty i z jaką prośbą do niego zwraca się ofiarodawca) i recytuje wersety Koranu. Ale są i bardziej kontrowersyjne, ekstrawaganckie i egzotyczne praktyki. Oczywiście wszystko to odbywa się wbrew nakazom islamu.

Krew równie chętnie jest wykorzystywana w wielu magicznych rytuałach, jakie każdego dnia odprawiają się w najbardziej mrocznych i tajemniczych zakątkach Maroka. Uważana za boską substancję, która ma moc nad złymi duchami, idealnie nadaje się jako ofiara. W kontekście Eid Al Adha, krwawa ofiara może mieć dwojakie znaczenie. Po pierwsze odstrasza ona złe duchy. Ale może je również przyciągać! W związku z tym, krwawa ofiara powinna być trzymana z dala od tych duchów, by zachowała swoją czystość. Osiąga się to poprzez posypanie solą gardła ofiarowywanego barana oraz wokół miejsca, gdzie ofiara ma się odbyć. Krew nie ma tu za zadanie odeprzeć demonów, lecz je przebłagać. Wiele z tych magicznych rytuałów obejmuje ofiarę krwi jako wymóg konieczny do spełnienia rytuału. Ofiara krwi jest praktykowana w Maroku również podczas budowy nowego domu. Wówczas zwierzę musi zostać zabite na progu, by nie zamieszkała w nim śmierć, szczególnie groźna dla dzieci. Także nowa studnia musi być okupiona krwią, zwłaszcza jeśli kopiący długo nie natrafią na wodę. Ofiara ma zjednać dżiny, które były właścicielami danego miejsca przed przybyciem ludzi. Ma je przekonać, że zachowują prawo do swojej własności a ich obecność będzie respektowana. Na ofiarę nadają się tylko zwierzęta domowe – kogut, koza czy cielec. Te wierzenia są wciąż żywe i praktykowane wśród niewykształconej ludności Maroka.

Gnawa podczas nocy zwanej Derdba wykonuje rytuały na cześć Króla i Królowej dżinów, których pielęgnują i czczą. Noc ta przypada w połowie Chaaban (ósmego miesiąca kalendarza muzułmańskiego), przed Ramadanem, kiedy to dżiny będą „uwięzione”. Według wierzeń Gnawa, w tę noc los ludzi jest ściśle powiązany z dżinami, które niejako zstępują do naszego świata by pojawić się wśród wyznawców sekty. Rytuałowi towarzyszą rytmy wygrywane na sentir (instrument strunowy wykonany z wnętrzności kozy, fletu i bębna). Równie istotne podczas tej nocy są ubrania noszone przez wyznawców sekty, które mają oddawać cześć i szacunek dla królewskiej pary dżinów. Muszą być one w odpowiednich kolorach tj ulubionych kolorach dżinów, tak aby ich nie zezłościć. Na obchody nocy Derdba składają się trzy etapy:

  • przemarsz ulicami miasta z poświęconym na ofiarę zwierzęciem

W tej procesji członkom sekty towarzyszy wróżbitka zwana shwafa.

  • muzyczne show z wygrywaniem bardzo intensywnych rytmów i paleniem kadzideł

Ten etap jest ściśle zarezerwowany tylko dla członków sekty, którzy w zespoleniu z dżinami mogliby skrzywdzić obcych, postronnych świadków; przygotowania do trzeciej fazy rozpoczyna śpiewanie pieśni błagalne do Króla i Królowej dżinów.

  • i wreszcie kulminacyjny punkt wieczoru czyli przybycie Króla i Królowej dżinów

Powietrze przeszywają bardzo energetyczne rytmy i ciężkie zapachy siedmiu rodzajów kadzideł. Najbliżej królewskiej pary dżinów znajduje się w tym momencie wróżbitka. Widzialnym znakiem, że Król lub Królowa przybyli jest dreszcz, który przeszywa całe ciało wróżbitki. Dreszcze stają się coraz bardziej intensywne. Wieszczka jest przykrywana tkaninami w kolejnych kolorach… aż któryś kolor spodoba się wreszcie przybyłemu właśnie Królowi lub Królowej dżinów. Wówczas dreszcze ustaną. Królowa używa wieszczki jako swoich ust i objawia za jej pomocą przepowiednie. Cały rytuał kończy się złożeniem krwawej ofiary z czarnego kozła. Innej ofiary dżiny nie zaakceptują. kozioł przed ubojem dostaje do picia mleko i jest skrapiany wodą kwiatową. Dopiero wówczas przywódca sekty podcina mu gardło. Wieszczka wypija gorącą krew, a przywódca sekty zanurza dłoń w ciele kozła i zakrwawionymi palcami znaczy czoło wieszczki. Kozioł zostaje zabrany do domu przywódcy, gdzie zostanie przyrządzony z kuskusem BEZ DODATKU SOLI, tak by również dżiny mogły się nasycić. Pamiętamy, że sól jest używana do odpędzania dżinów). Aż do wczesnych godzin porannych Król i Królowa dżinów biesiadują razem z członkami Gnawa, by nad świtem powrócić tam, skąd przybyli…

Jeszcze inne znaczenie zyskuje ofiara krwi podczas rytuału łowców skarbów. W Maroku funkcjonuje dość powszechny przesąd, jakoby ziemia była pełna zakopanych skarbów, które należy odszukać i odkopać. Cały problem w tym, że miejsce ukrycia owych skarbów jest tajemnicą, pilnie strzeżoną przez dżina. Kluczem do poznania miejsca ukrycia skarbu jest Zouhri – dziecko (chłopiec lub dziewczynka) w wieku niewinności (poniżej 10 lat) ze specjalnym znakiem na jego dłoni. Ten znak to nieprzerwana linia w poprzek całej dłoni. Jego język może być rozwidlony, jak u węża. To syn dżinów, który zastąpił prawdziwe ludzkie dziecko w jego pierwszych dniach, gdyż ciało jego matki zostało owładnięte przez dżiny z tego to powodu, że mąż jej nie wspomniał imienia Boga przed współżyciem z nią. Tym samym jej mąż stał się okazją dla dżina do obcowania z nią. Ponieważ Zouhri wywodzi się spośród dżinów, pilnujący tajemnicy dżin nie może mu zaszkodzić. Podczas gdy zwykli śmiertelnicy mogą stracić życie i nawet się nie zbliżyć do skarbu, Zouhri jest ochroniony przez swoją genealogię wspólną z dżinami. Ale krew Zouhri powinna być złożona w ofierze dżinom w zamian za wskazanie miejsca ukrycia skarbu. Dlatego czarowników i znachorów w Maroku obwinia się za liczne porwania i morderstwa. Krew ilu niewinnych dzieci (jako domniemanych Zouhri) przelano w Maroku? Takich statystyk nikt nie prowadzi.

Marokańczycy często zakopywali swoje kosztowności pod ziemią, ponieważ nie było jeszcze banków, a było niebezpieczne przechowywać pieniądze i złoto w domu. Ukrywali swoje pieniądze i drogocenne przedmioty, również aby uniknąć płacenia podatków. Wiele z tych skarbów tkwi głęboko pod ziemia do dziś. Równie głęboko w podświadomości Marokańczyków, którzy przyjmują, że ​​majątek należy do demonów. Tak zrodziła się niebezpieczna legenda…

dr Marta El Marakchi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *