Z aerografem przez Maroko. Polka stworzyła wirtualny souk artystyczny!

Koszulki, marokański designe (Fot. www.11-shirts.com)

Nie lubisz ubierać się w to samo, co wszyscy? Chcesz mieć swój własny, niepowtarzalny styl? Odwiedź e-souk polskiej projektantki z Marrakechu. Ręcznie malowany t-shirt z marokańskim motywem, jedyny w swoim rodzaju i nie do skopiowania… to coś dla Ciebie.

„11 shirts” to nowe marokańskie przedsięwzięcie i jednocześnie debiut w roli projektantki Agnieszki Świerniak-Moussaoui – graphic designerki, absolwentki Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Artystka od roku mieszka i tworzy w Marrakechu, rodzinnym mieście swojego męża. I stąd też czerpie inspiracje do swoich projektów. Jej umiejętności mogliście podziwiać na billboardach w całym Maroku. Tak właśnie! Zaprojektowała je również Świerniak-Moussaoui. Ale o tym innym razem.

Fot. www.11-shirts.com
Moja ulubiona koszulka z kolekcji Agnieszki (Fot. www.11-shirts.com)

Dlaczego „11 shirts”? Bo wzorów miało być 11, ale projektantka szybko się zorientowała, że skoro już raz w wir pracy wpadła, to nie potrafi się tak łatwo zatrzymać… w rezultacie wzorów wciąż przybywa i przybywa.

A to dopiero początek – zaznacza artystka. Dlaczego akurat 11? – Bo to moja szczęśliwa liczba. Taka symboliczna. W 11 zawsze jest do pary. 1 nigdy nie jest samo. Mam do 11 stosunek emocjonalny – dodaje.

Cała pracownia artystyczna jak na razie mieści się w salonie artystki… ale stale się rozrasta i być może niebawem wyjdzie po za mury jej mieszkanka. Sklep internetowy jest już w budowie. Tymczasem dostępne wzory i projekty możecie oglądać na fanpage’u na FaceBooku. Koniecznie wesprzyjcie artystkę (nasze dobro narodowo-eksportowe) „lajkiem”.

Fot. Agnieszka Świerniak-Moussaoui przy pracy
Fot. Agnieszka Świerniak-Moussaoui przy pracy

Wszystkie koszulki są robione indywidualnie pod każdego klienta. Na początku miały to być pojedyncze, unikatowe sztuki. Dlatego twórczyni malowała je ręcznie – areografem. Z czasem jednak liczba zamówień diametralnie wzrosła i manufaktura przestała się sprawdzać. – Teraz nadal często maluję ręcznie, ale wprowadziłam też inne techniki – termonadruki i folie winylowe. Ceny koszulek wahają się od 150 do 200 dhs za sztukę. 200 – jeśli t-shirt jest pojedynczym i niepowtarzalnym egzemplarzem, nie poddawanym reprodukcji.

Jak zaczęła się marokańska przygoda Agnieszki Świerniak-Moussaoui? Dlaczego tak pokochała ten kraj i czemu marokańskie motywy wciąż tupią w jej głowie? A no zaczęło się od szalonej wyprawy, która zakończyła się wielkim uczuciem

Jako dziecko zobaczyłam zdjęcie Jebel Toubkal – najwyższego szczytu w Maroku (4167m ). Od tego czasu chciałam koniecznie się na niego wspiąć. 15 lat później wyruszyłam spontanicznie z koleżanką na stopa 5 000 km aby spełnić swoje marzenie. Oczywiście bez doświadczenia i sprzętu! Burza i wiatry, 120 km piechotą w niecałe 5 dni. Pewnie obie byśmy zginęły w tych górach. Ale…

…tutaj zaczyna się najbardziej mistyczna, bajeczna i tajemnicza historia miłosna, jaką w życiu słyszałam! Magiczna, jak samo Maroko! Musicie mi uwierzyć na słowo, albowiem Wy jej nie poznacie. Niestety (a może na szczęście) nie wszystko w życiu jest na sprzedaż, więc i opowieść naszej bohaterki nie jest dla szerokiej publiczności przeznaczona. Co ciekawe, pomimo iż mąż artystki oddaje się na co dzień raczej mało twórczym zajęciom (jest mechanikiem), ich pasje się połączyły i dzisiaj, oprócz koszulek malują razem motocykle! W ich małym warsztacie KECHBIKE Twój iron horse może zmienić swój image nie do poznania…

Fot. Kechbike
Fot. Kechbike

Maroko dla mnie to kraj kontrastów. Pewnie dlatego to co robię jest tak różnorodne – od koszulek przez obrazy, zdjęcia po motocykle, w wielu formach i stylach. To wszystko się we mnie kłębi i pulsuje… i naprawdę nie nadążam za swoimi pomysłami.

Trzymamy kciuki za artystkę. Z niecierpliwością wyczekujemy nowych projektów. O wszelkich nowościach będziemy informować Was na bieżąco.

A na deser jeszcze kilka zdjęć artystki, z serii „Moroccan story” na bazie jej szkicownika z podróży po Maroku. Niektóre z nich trafiły na koszulki.

Fot. Agnieszka Świerniak-Moussaoui
Fot. Agnieszka Świerniak-Moussaoui

Related posts

Leave a Comment