W krainie marabutów. O kulcie świętych w islamie…

Marabut w marokańskiej wsi Banasa (Fot. Marta Marakchi © All rights reserved)

Kult świętych w islamie to dość ciekawe zagadnienie społeczne, religijne… a nawet polityczne! Najbardziej typowym współczesnym przykładem jest Maroko, gdzie co prawda wszyscy wyznają islam, ale każdy region czy wieś ma swojego świętego marabuta. W ogóle islam w Senegalu, Mauretanii, Gwinei czy Sudanie skoncentrowany jest na kulcie człowieka. Paradoksalnie… bo przecież Koran zabrania takich praktyk.

Nawracanie Berberów na islam było bardzo trudne i skomplikowane. Szereg plemion berberskich zmieniło wiarę ze względu na korzyści materialne, zachowało jednak dawne zwyczaje. Ludność berberska nawet do dziś praktykuje swoje pierwotne wierzenia. Do wyobraźni prostych ludzi bardziej przemawiali święci i asceci niż zawiłe, wydumane i abstrakcyjne idee teologiczne. W islamie, jak zresztą i w innych religiach, kult świętych był pretekstem do nawrotu ludowych wierzeń.

Nagły wzrost kultu świętych w całym Maroku obserwujemy w czasach imperium Almohadów. Do grobowców marabutów ciągną wierni z całego kraju, mimo iż islam mocno potępia takie praktyki. Muhammad ibn Tumart – założyciel dynastii Almohadów (zm. 1130), przewidując rozkwit kultu świętych, zastrzegł dla siebie pośrednictwo między Bogiem i muzułmaninem. Według Koranu takie pełnomocnictwo może nadać jedynie sam Bóg. Ale Tumart twierdzi, że ci, którzy w Dniu Sądu będą się odwoływać do Adama, Mojżesza i Abrahama nic nie uzyskają. Nawet sam Jezus – prorok chrześcijan – nic nie wskóra i odeśle wszystkich do proroka Muhammada… W drugiej połowie XI w. filozofia mistyczna al-Ghazzaliego spowodowała rozwój zakonów muzułmańskich i ascetyzmu (sufizm), co z kolei zaowocowało powstaniem kasty świętych. Dużą rolę w umocnieniu kultu świętych w Afryce Północnej odegrały ribaty – ufortyfikowane twierdze dla żołnierzy-mnichów muzułmańskich, pełniące również funkcję klasztorów, gdzie obowiązywał ostry rygor i nauczano zasad islamu. Dowódcy klasztorów-twierdz, dysponując orężem jakim jest Słowo Boże i siła militarna, sami często uchodzili za świętych.

Marabut w marokańskiej wsi Banasa (Fot. Marta Marakchi © All rights reserved)
Marabut w marokańskiej wsi Banasa (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Kult świętych w Maroku przejawia się poprzez odwiedzanie i modlitwy (zijara) w sanktuariach osób uczonych. Taka pielgrzymka często jest związana z jakimś interesem – wyzdrowienie, potomstwo itp. Zwykle pielgrzym zobowiązuje się w zamian za spełnienie jego prośby złożyć jakąś ofiarę.Przychylność świętego można sobie zjednać nie tylko przez pielgrzymkę czy ofiarę materialną, ale również przez nadanie jego imienia swojemu dziecku, pochowanie zmarłego z rodziny w pobliżu miejsca kultu danego świętego. Co ciekawe, często można spotkać muzułmanina, który przyparty do muru złoży fałszywą przysięgę na Koran, ale za żadne skarby świata nie odważy się krzywoprzysiąc na qubbę (grobowiec marabuta).

W zasadzie nie ma świętych czczonych w całym Maroku, czy w całym świecie muzułmańskim. Kult poszczególnych świętych ma postać lokalną. Często są nimi postacie historyczne, założyciele miast np założyciel Fezu – Mulaj Idrys. Meczet Mulaja Idrysa w Fezie to dziś miejsce azylu dla przestępców. Uciekinier, który schronił się meczecie Idrysa może powrócić bezpiecznie do miasta, o ile zaopatrzy się w glejt – świętą deszczułkę nabytą u imama meczetu. Władze podobno respektują ten azyl, ale zdarzały się przypadki pogwałcenia przez sułtanów.

Na terenie samej Casablanki znajduje się ponad 30 grobów takich świętych mężów (marabutów). Na zachodnim krańcu bulwaru de l’Océan Atlantique znajduje się bardzo ważne miejsce dla muzułmanów – skalista wyspa w pobliżu brzegu oceanu z klasztorem Sidiego Abd er-Rahmana.

Klasztor Sidiego Abd er-Rahmana (Fot. Marta Marakchi © All rights reserved)
Klasztor Sidiego Abd er-Rahmana (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Wśród widocznej z daleka białej, murowanej zabudowy schowany jest grób muzułmańskiego świętego, słynącego z nadprzyrodzonych mocy. Pobożny Sidi Abd er-Rahman został uznany za patrona epileptyków i opóźnionych w rozwoju umysłowym. Marokańczycy (często całymi rodzinami) odwiedzają grób świętego, licząc na uzdrowienie w beznadziejnych przypadkach choroby (także bezpłodności). Przywożą tu swoich chorych podopiecznych, modlą się, składają ofiary i liczą na… cud! Mauzoleum świętego przyciąga również osoby, na które rzucono urok. Wysepka jest dostępna tylko w czasie odpływu i tylko dla wiernych. Innowiercy do mauzoleum nie zostaną wpuszczeni.

Related posts

Leave a Comment