Symbolika żeńskich form medytacyjnych w tybetańskiej sztuce sakralnej

Buddyzm, kobieta

Około IV w. po Chr., do buddyzmu przeniknęły wpływy tantryzmu, dla którego charakterystyczny jest ezoteryzm i „mistycyzm”. Jego istotą było wprowadzenie pierwiastka żeńskiego. Zaowocowało to pojawieniem się wielu bóstw kobiecych, takich jak boginie Pradżniaparamita, Wadżrajogini, Wadżrawarahi, Tara lub „podniebne wędrowniczki” – dakinie. Stają się one wcieleniami procesu joginistycznego, który wykorzystuje owe bóstwa i dzierżone przez nie atrybuty oraz symbole, do zbudowania nowej świadomości medytującego. Do tych różnych „form boskości”, przedstawianych na tankach dochodzi całe bogactwo naturalnego symbolizmu: kwiaty lotosu, parasolki, słońca i księżyce, ale też bardziej groźne – czaszki, płomienie, toporki i sztylety, ucięte głowy, tryskająca krew. Jak bogata jest to symbolika i jak wiele można wyczytać z takiej tanki czy mandali postaram się wykazać, analizując pewne powtarzające się w nich elementy.

Tybetańska sztuka sakralna nie jest sztuką dla samej sztuki. Każdy najmniejszy element tanki przedstawiającej bóstwo ma swój ukryty sens. Żaden przedmiot trzymany w dłoniach przez gniewne, roztańczone boginie nie znalazł się na przedstawiającym ją malowidle przypadkiem. Zaś poznanie tego ukrytego, symbolicznego znaczenia powtarzających się na buddyjskich tankach elementów, ma dla praktykującego ogromne znaczenie. W gruncie rzeczy nie jest to pełna fantazji artystyczna wizja danego bóstwa, a zamknięty w obrazach system filozoficzno-religijny, z którym praktykujący ma pracować.

Według tantryzmu wszystkie istoty mają naturę Buddy. Ta natura przejawia się w pięciu mądrościach Buddy, które wyrażają żeńskość, oraz w czterech aktywnościach Buddy, które wyrażają męskość. Zarówno żeńskie mądrości, jak i męskie aktywności Buddy mogą przybrać formę męską lub żeńską. Męskie oddziaływają mocniej na ciało, mowę i umysł. Usuwają przeszkody stojące na drodze. Żeńskie zaś przynoszą pożytek w nieco subtelniejszy sposób – wprowadzają harmonię do związków i stosunków międzyludzkich, ochraniają je.

Pięć mądrości Buddy, które wyrażają w tantrze żeńskość to: mądrość podobna zwierciadłu, mądrość wyrównująca, mądrość rozróżniająca, mądrość doświadczenia i mądrość wszechprzenikająca. Pierwsza z nich, mądrość podobna zwierciadłu powstaje z przekształcenia gniewu. Dzięki niej buddysta jest w stanie postrzegać każde przeżycie przejrzyście i bezpośrednio takim, jakim jest. Natomiast mądrość wyrównująca powstaje z przekształcenia dumy i pozwala praktykującemu doświadczać wielostronności i bogactwa wszystkich rzeczy. Mądrość rozróżniająca powstaje z przekształcenia przywiązania. Tantryk dzięki niej potrafi zrozumieć wydarzenia zarówno w oderwaniu od całości, jak też jako jej części. Jeszcze inny rodzaj mądrości – – mądrość doświadczenia powstaje z przekształcenia zazdrości. Pozwala buddyście wykorzystywać wszystkie zaistniałe sytuacje dla pożytku swojego i innych. I ostatnia z mądrości – mądrość wszechprzenikająca, powstaje z przekształcenia niewiedzy. Przynosi ona praktykującemu zrozumienie, że nie jest on od niczego oddzielony, ponieważ przestrzeń i energia są ze sobą połączone we wszystkich czasach i miejscach. Każda z tych mądrości dodatkowo przynależy do odpowiedniej rodziny – Diamentu, Klejnotu, Lotosu, Miecza czy Buddy. Ten sam podział na rodziny stosuje się do klasyfikacji dakiń.

Te właśnie przedmioty – diament, klejnot, kwiat lotosu lub miecz – najczęściej można ujrzeć w dłoniach uosabiających owe mądrości bóstw, utrwalonych na buddyjskich tankach. Nie oznaczają one zatem nic innego, jak tylko przynależność danego bóstwa do danej rodziny i reprezentowanie przez nie odpowiedniej mądrości. Na rodzinę danego bóstwa wskazuje również jego kolor. Czerwień odnosi się do mądrości rozróżniającej, kolor żółty do mądrości wyrównującej, biel to mądrość wszechprzenikająca, zieleń – mądrość doświadczenia i kolor niebieski – mądrość podobna zwierciadłu.

Natomiast cztery działania Buddy, wyrażające w tantrze męskość, to nic innego, jak tylko wyraz swobodnej aktywności dla dobra wszystkich ludzi. Pierwsza aktywność uspokaja. To zdolność dawania innym zadowolenia i budzenia w nich gotowości do przeżywania nowych doświadczeń. Aktywność wzbogacająca to zdolność dostrzegania samemu możliwości tkwiących w życiu i wskazywanie tego życiowego bogactwa innym. Aktywność inspirująca to zdolność pokazywania innym istotom ich własnej wewnętrznej mocy oraz tkwiących w nich możliwości rozwoju. Ostatnia aktywność – pełna mocy i ochraniająca to nic innego jak zdolność do niewzruszonego działania i trwałego obdarzania innych zaufaniem.

Męskie aktywności również są symbolizowane na tankach przez odpowiednie kolor, atrybuty i pozycje. Te z nich, które mają uspokajać przybierają formę żeńskiego bóstwa o kolorze zielonym lub białym, są łagodne i najczęściej w pozycji siedzącej. Te, które maja ubogacać (pomnażać) reprezentowane są przez boginie w kolorze złocistym lub żółtym. Prawą dłoń mają zazwyczaj opartą na kolanie w geście dawania. W lewej zaś trzymają na wysokości ucha określony symbol (np. kłos zboża). Aktywność inspirującą i obdarzającą zdolnościami reprezentują boginie koloru czerwonego. Mają atletyczną budowę ciała. Są piękne, nagie, ozdobione klejnotami. Tańczą w uniesieniu. Na ich szyi często można zobaczyć girlandę kwiatów, w dłoniach – czarę z czaszki, zakrzywiony nóż lub łuk i strzałę. Cała postać jest otoczona płomieniami i światłem. Ostatnia z aktywności – ochraniająca i obdarzająca siłą przybiera formę bogini w ciemnych barwach (np. granatowy, czarny), zawsze siedzącą, niekiedy na mule lub smoku. Rzadko występuje ona na tankach bez stojącego partnera. To, co ją niewątpliwie wyróżnia, to oko mądrości (jak dalej zobaczymy, tych oczu może być mnóstwo). Na szyi ma ozdoby z kości. W ręku trzyma nóż i czarę z czaszki.

Większości ludziom kultury Zachodu, którzy po raz pierwszy widzą płomienie, trupie czaszki, narzędzia powszechnie kojarzone ze zbrodnią, odcięte głowy i węże, którymi są otoczeni strażnicy, trudno jest uwierzyć w ich pożyteczność i przydatność. Wszystkie te formy są jednak wyrazem jednej i tej samej miłości i mądrości wszechświata. Przejawiają się w odmienny sposób, aby pomagać wszystkim istotom, bez względu na sytuacje w jakich się znajdą. Buddowie i Bodhisatwowie, z którymi pracuje buddysta, przejawiają się na gniewny, ochronny i pełen mocy sposób. Jednakże na poziomie wewnętrznym nie ma w nich gniewu. Strażnicy są przyjaciółmi buddysty. Ozdoby, jakie noszą formy łagodne i gniewne są dokładnie takie same. Nie ma najmniejszego znaczenia, czy to będzie ociekający krwią topór, czy kwiat lotosu. Ozdoby łagodnych form działają uspokajająco, łagodząco, kształtują człowieka na kogoś dobrego. Ozdoby gniewnych form odciągają zaś przeszkody i niosą ze sobą największą moc transformacji. Dlatego każdy buddysta powinien zaprzyjaźnić się z obiema formami, zarówno tą łagodną, jak i gniewną.

Mnogość i różnorodność form buddyjskich bóstw, wielość towarzyszących im atrybutów, może zrodzić u człowieka zachodu wrażenie wszechobecnego zabobonu. Myślę, że najlepiej wyjaśnia to Lama Rinczen , który formy i symbole używane przez buddystów, porównuje do palca, który wskazuje na księżyc. Jeśli spróbujemy szczeniakowi pokazywać jedzenie palcem, będzie on wąchać tylko palec – tłumaczy Lama. Doświadczony pies już jest nauczony, by iść w kierunku, który palec wskazuje. Tak też jest z buddyjską nauką. Symbole są tylko symbolami, które mają wskazywać coś głębszego. Jeżeli buddysta składa ofiarę na ołtarzu, to ma świadomość tego, że mosiężny posążek nie jest bardziej czy mniej zadowolony, ale że dzięki składaniu mu ofiar uczy się przekraczać przywiązanie, chciwość, dzieli się tym, co ma.

Related posts

Leave a Comment