“Skarby śniegu” – skarby dzieciństwa

Patricia St. John, książki dla dzieci, chrześcijaństwo

“Skarby Śniegu” to przetłumaczony na 40 języków absolutny bestseller autorstwa brytyjskiej misjonarki Patricii St. John. Podobnie jak jej inne książki, “Skarby śniegu” doczekały się kilkukrotnej ekranizacji. Książka ta należy do światowej sławy klasyki dziecięcej. To wspaniała esencja najpiękniejszych książek z dzieciństwa każdego dorosłego – są tu wzruszające historie jak u Amicisa i sielanka wiejskiego życia jak u Astrid Lindgren, a to wszystko przyprawione szczyptą bożej miłości.

Skarby śnieguPatricia St. John 27 lat swojego życia spędziła na misji w Maroku, gdzie jako wykwalifikowana pielęgniarka, opiekowała się wiejskimi kobietami w górach, gdyż pomoc lekarska przysługiwała tam tylko mężczyznom. Później założyła tam szkołę kształcącą pielęgniarki z całego świata. W ramach organizacji charytatywnej pomagała również głodującym w Etiopii. Kierowana zawsze chęcią niesienia pomocy, przebywała też w Rumunii, Ruandzie, Libanie i wielu innych krajach. Całe swoje życie poświęciła służbie ludziom potrzebującym i głoszeniu Dobrej Nowiny tam, gdzie jeszcze Ona nie dotarła. W Polsce do 1989 roku jej książki były zupełnie nieznane, ze względu na ich chrześcijańskie przesłanie.

“Skarby śniegu” to pełna uroku i ciepła opowieść o perypetiach dwojga nastolatków z alpejskiej wioski, których poróżnił pewien fatalny incydent. Annette i Lucien są rówieśnikami. Ta niezwykła historia rozpoczyna się w mroźną, wigilijną noc, kiedy to Annette dostaje niespodziewanie od swojej mamy wielki prezent – małego braciszka. Annette dużo dostaje, ale także dużo traci, gdyż jej mama umiera podczas porodu. Lucien z kolei nie ma ojca. Zazdrości Annette, że tak łatwo udaje jej się pogodzić pracę w domu i naukę w szkole. On przez obowiązki w gospodarstwie zaniedbuje naukę i nie zawsze sobie radzi. Choć pracuje jak dorosły, rzadko bywa chwalony. Rozpaczliwie poszukuje akceptacji, jednak nie potrafi zjednać sobie przyjaciół. Pomiędzy dziećmi dochodzi do kłótni, która ma potem bardzo poważne następstwa – Lucien doprowadza brata Annette do kalectwa. Mieszkańcy wsi nie rozumieją, że był to wypadek i potępiają go. Lucien jest coraz bardziej przygnębiony i samotny, włóczy się samotnie po górach, aż… spotyka takiego samego samotnika jako on sam. Ta znajomość odmienia jego życie, ale także życie napotkanego mężczyzny, życie Annette i życie jej brata. Nadejdzie też czas próby i egzaminu. Czy Lucien zdoła naprawić wyrządzone zło i czy odzyska przyjaźń Annette?

Inspiracją do napisania “Skarbów śniegu” były dziecięce lata autorki, które spędziła w Szwajcarii. Wieś, w której mieszkali Annette i Lucien, istnieje więc naprawdę. Nie wszystkie zdarzenia opisane w książce miały jednak rzeczywiście miejsce, ale realia życia w małej, górskiej osadzie – zjeżdżanie do szkoły na sankach, noclegi w stogach siana, piernikowe niedźwiadki na drzewku wigilijnym w kaplicy, jazda na wózku ciągniętym przez bernardyna… – są jak najbardziej prawdziwe. Alpejska sceneria została w książce tak sugestywnie oddana, że aż trudno uwierzyć, że autorka jest Brytyjką. Te barwne opisy wydają mi się szczególnie wartościowe. Porównanie małej Annette do Maryi, gdy przychodzi do obory życzyć krówkom wesołych świąt, nie wiedząc jeszcze, że za chwilę ma zastąpić swoją mamę w „byciu mamą” dla swojego nowonarodzonego braciszka – to tylko przykład pewnej szczególnej wrażliwości, danej wyłącznie Patricii. Na tej książce wychowało się już nie jedno pokolenie i nadal przynosi ona radość małym czytelnikom z całego świata.

Related posts

Leave a Comment