Ryzyko odradzającego się nazizmu [Relacja z debaty]

A Woman Hitting a Neo-Nazi With Her Handbag, Danuta Danielsson by Hans Runesson

Celem debaty o ryzyku odradzającego się nazizmu, otwartej dla mieszkańców Warszawy, było ustalenie w jakim miejscu znajdujemy się dziś w obliczu coraz częstszych incydentów o charakterze związanym z ideami narodowego socjalizmu. Z udziałem wybitnych przedstawicieli świata mediów, naukowców, historyków, ludzi kultury, socjologów i ekonomistów, spróbowaliśmy określić granice lęku i odpowiedzialności za rzeczywistość, którą kształtujemy. Wagę omawianego zjawiska i niebezpieczeństwo, jakie niesie za sobą brak reakcji na przejawy fanatyzmu, najlepiej oddają wypowiedzi ekspertów:

W Polsce powstaje coraz więcej grup charakterze – my chrześcijanie bronimy naszej wiary, naszej Polski przed uchodźcami, innowiercami. Powstaje ich coraz więcej, działają w ukryciu, ale na pewno się o nich wcześniej czy później dowiemy… Problem jest taki, że ktoś te grupy finansuje, ktoś te grupy wspiera. One się czują bardzo pewnie i nawiązują kontakty z takimi grupami z Niemiec czy innych państw Europy… To są młodzi ludzie, którzy ćwiczą się bojowo. Ćwiczą strzelanie, ćwiczą na przykład obezwładnianie jakiegoś islamisty,  bicie, atakowanie, atakowanie całej rodziny, atakowanie jednej osoby, studenta, atakowanie osoby młodszej, starszej. Coś takiego się w Polsce dzieje, i zobaczymy w jakim to kierunku pójdzie. Jeżeli nikt nie będzie przeciwdziałał, jeżeli nikt nie będzie reagował, to mamy znowu sytuację podobną jaka była w Niemczech. Pamiętajmy że też przed drugą wojną światową, takie grupy działały…- Dr Agnieszka Bukowska – socjolog, pedagog, ekspert w dziedzinie sekt i nowych ruchów religijnych, dyrektor Centrum Badań nad Ryzykami Społecznymi i Gospodarczymi Collegium Civitas

Ta rzeczywistość rozczłonkowania polskich rodzin i konfliktów na tle politycznym, staje się coraz gęstsza. Mając trzydzieści parę lat psychoterapii na karku, w terapii rodzinnej dostrzegam wyraźne zaburzenie rodzin polskich różnicami podejścia do ideologii…– Andrzej Komorowski, specjalista relacji i profilaktyki społecznej, psychoterapeuta

To jest próba zbudowania etycznego usprawiedliwienia dla różnych form przemocy. To jest dla pewnego typu ludzi kuszące. Najbardziej boję się właśnie tego. I to jest coś, na co powinniśmy w tej cywilizacji być absolutnie wyczuleni. Żeby śledzić, piętnować, wszystkie takie projekty systemowe, polityczne, czy też pomysły, które usprawiedliwiają etycznie przemoc. To niestety dotyczy dzisiejszej sytuacji uchodźców w Europie, a zwłaszcza w Polsce…- Bogusław Chrabota,  redaktor naczelny dziennika Rzeczpospolita

Tym co jest chyba najbardziej przerażające w tym o czym mówimy tu dzisiaj, to jak łatwo jest w dalszym ciągu manipulować społeczeństwem. To jest najbardziej przerażające… Przecież faszyści, narodowi socjaliści, odwoływali się do pewnej kategorii analfabetów, ludzi którzy nie potrafili jeszcze wtedy czytać i pisać… Przecież my się teraz nie odwołujemy do analfabetów! – Prof. dr. hab. Stanisław Mocek – Politolog i medioznawca, rektor i profesor Collegium Civitas

Nie przechodzi mi przez gardło określenie nazizm… W przypadku, kiedy nadużywamy określenia nazizm, tworzymy swego rodzaju baśń, którą za pięćdziesiąt do stu lat, ludzie będą ze zdziwieniem czytali, czy też oglądali, ponieważ tych nazistów, nie oszukujmy się, nie było. Byłem zaskoczony tym, że z taką łatwością tym ludziom po siedemdziesięciu latach przychodzi podnoszenie ręki, zamawianie pięciu piw. Oni, siedemdziesiąt lat temu, nie mieliby jakiejkolwiek szansy, jakiejkolwiek dyskusji, z Niemcem, czy też ewentualnie z reprezentantem narodowosocjalistycznego aparatu okupacyjnego. Mogli być tylko niewolnikiem… Niestety, ci młodzi ludzie nie zdają sobie z tego sprawy. – Hubert Kuberski, historyk, dziennikarz

Dla mnie przerażające jest, nawet nie może sama działalność tej czy innej organizacji, ale że to przyzwolenie, że ta rodząca się agresja, ona zaczyna dotyczyć coraz szerszych rzesz społeczeństwa, i tak zwanych normalnych ludzi… Jeśli chodzi o ten konkretny przypadek, to oczywiście przykra rzecz, bo można powiedzieć, rzecz taka nie powinna się zdarzyć w Polsce, nie powinna się szczególnie zdarzyć w Warszawie. Ale trzeba wiedzieć, że ten marsz który się odbył w Warszawie, on nie był zgłaszany przez organizację ONR-u, on był zgłaszany przez osoby fizyczne, zgodnie z prawem obowiązującym… Nie było możliwości wprowadzenia zakazu, tak jak to zrobiono przy okazji manifestacji przy Teatrze Powszechnym. – Jacek Wojciechowicz, były poseł, zastępca prezydenta Warszawy w latach 2006-2016

W debacie udział wzięli paneliści Bogusław Chrabota – redaktor naczelny dziennika Rzeczpospolita, Dr Agnieszka Bukowska – socjolog, pedagog, ekspert w dziedzinie sekt i nowych ruchów religijnych, dyrektor Centrum Badań nad Ryzykami Społecznymi i Gospodarczymi Collegium Civitas, Hubert Kuberski – historyk, dziennikarz, Andrzej Komorowski – specjalista relacji i profilaktyki społecznej, psychoterapeuta, Prof. dr. hab. Stanisław Mocek – Politolog i medioznawca, rektor i profesor Collegium Civitas, Jacek Wojciechowicz – były poseł, zastępca prezydenta Warszawy w latach 2006-2016.

Partnerzy debaty to Collegium Civitas, Stowarzyszenie Nigdy Więcej, księgarnie BookBook, Karandasz studio graficzne.

Organizator debaty to Sandra Borowiecka, dziennikarka, autorka dwóch powieści o nazistach opartych na dziennikarskim śledztwie „Ani żadnej rzeczy” i „Która jego jest”,  oraz reportażu „Widmo Germanii” o zjawisku mrocznej turystyki. Zobacz także: S. M. Borowiecky i jej „Ani żadnej rzeczy”. Polski Dan Brown w spódnicy?

Related posts

Leave a Comment