Rabat, dzień jak co dzień i krew na butach

Protesty w Maroku przeciwko uwolnieniu pedofila (Fot. Prt sc. google search)

Wybraliśmy się wczoraj z Muslimkiem do Rabatu na jego pierwszy w życiu koncert muzyki andaluzyjskiej. A w Rabacie dzień jak co dzień. Pełno policji z pałami i uciekających demonstrantów. Od półtora roku nie pamiętam dnia, żeby było inaczej. Widok więc mi trochę spowszedniał. W bramie jakaś mocno rozhisteryzowana kobieta woła za nami: Niech Bóg ochroni wasze dziecko, bo tutaj gwałcą dzieci! Niech Bóg je ochroni! Jeszcze nie wiem o co chodzi…

Po drodze musimy jeszcze wpaść do kawiarni i zgarnąć znajomego. Ale to okazuje się nagle bardzo trudne bo cała kawiarnia jest otoczona kordonem uzbrojonej po zęby policji. Zatrzymują nas, ale Hobi wskazując wymownie na dziecko na rękach, daje im jasno do zrozumienia, że nie przyszliśmy tu demonstrować. Ludzie biegają bezładnie jak mrówki, kiedy ktoś wsadzi kij w mrowisko. Mi instynkt już podpowiada, że znaleźliśmy się w złym miejscu w złym czasie. Tym bardziej, że doświadczenie dowodzi, iż powinnam wystrzegać się jak ognia wszelkich nielegalnych zgromadzeń. Zwykle nie udaje mi się z nich wyjść bez szwanku. Po ostatniej wyprawie z aparatem fotograficznym na „krzyżowców” pod Pałacem Prezydenckim wylałam mnóstwo łez (ostatnie zdjęcie, jakie udało mi się tamtego dnia zrobić przedstawia policjanta, który celuje prosto we mnie gazem łzawiącym). Na proteście pielęgniarek omal nie straciłam ręki, a na marszu antyfaszystowskim oberwałam workiem kiszonej kapusty. Najchętniej więc bym się stąd zmyła. Po co znowu kusić los? Oczywiście miałam rację bo już pięć minut później w ogródku przed kawiarnią fruwały stoliki a policyjne pałki ze świstem młóciły powietrze. Niestety nie tylko powietrze…

Koncert chyba był udany bo Muslimek ani razu się nie obudził 🙂 Wracamy na dworzec pustymi już ulicami. Po demonstrantach i po policji ani śladu. Tylko chodniki czerwone jak flaga Maroka. I buty lepkie od krwi. Co tu się stało? Przecież do Eid al-Adha jeszcze daleko. Wujek Google na pewno będzie wiedział 🙂 Wiedział!

To był krwawo stłumiony przez policję protest po ułaskawieniu przez króla Muhammada VI hiszpańskiego pedofila Daniela Fino Galvana, którego ofiarami padło jedenaścioro dzieci z Maroka. Galvan znalazł się w grupie 48 Hiszpanów uwięzionych w Maroku, którzy podczas niedawnej wizyty króla Hiszpanii Juana Carlosa zostali przez marokańskiego monarchę na jego prośbę ułaskawieni. 1,5 roku wcześniej Galvan został skazany przez sąd w Kenitrze na 30 lat więzienia za gwałty na dzieciach w wieku od 4 do 15 lat. Na wieść o ułaskawieniu pedofila w piątek w stolicy demonstrowało kilkaset osób. Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczyło, że Król skorzystał z prawa łaski w imię interesu narodowego kraju i podtrzymania przyjaznych stosunków z Hiszpanią. Ale w sobotę o sprawie już huczało na całym świecie. A świat nie krył swego oburzenia i potępienia dla Jego Wysokości. Na Facebooku jak grzyby po deszczu zaczęły wyskakiwać głosy poparcia dla protestujących…

International Campaign: DON’T Free the Spanish Rapist of 11 Moroccan Child (Fot. Facebook.com)
International Campaign: DON’T Free the Spanish Rapist of 11 Moroccan Child (Fot. Facebook.com)

… i ostro potępiające Króla

Na zdjęciu królewski syn. Napis głosi: Tato, czy gdyby ten pan mnie zgwałcił, też byś go uwolnił? (Fot. Facebook.com)
Na zdjęciu królewski syn. Napis głosi: Tato, czy gdyby ten pan mnie zgwałcił, też byś go uwolnił? (Fot. Facebook.com)

Dlatego w sobotnim oświadczeniu, Król zlecił już przeprowadzenie śledztwa, które ustali winnych zaniedbania, które doprowadziło do uwolnienia pedofila, a także wymierzy niezbędne kary. Polecą głowy! Bo wyobraźcie sobie, że On o niczym nie wiedział! Monarcha na żadnym etapie nie został poinformowany o charakterze przestępstw, jakich dopuścił się ten skazany. W przeciwnym razie nigdy by się nie zgodził na darowanie mu reszty kary.

Dziwny to kraj, gdzie uwalnia się pedofilów. I ekscentryczny to władca, który nie wie, co podpisuje… Dlatego z wycieczek do Rabatu na razie chyba zrezygnujemy. Muslimkowi póki co bardziej podobają się „bary mleczne” niż koncerty muzyki andaluzyjskiej…

Dajcie im „lajka”! International Campaign: DON’T Free the Spanish Rapist of 11 Moroccan Child

Related posts

Leave a Comment