Ośla kontrabanda w Maroku

Ośla kontrabanda w Oujda (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Osły mają w Maroku przechlapane – walone na odlew drągami, poszturchiwane między żebrami metalowymi prętami i szarpane za wędzidła aż poleci piana z krwią… Tu często nie dba się o ludzi, więc fakt, że nie dba się również o zwierzęta nikogo nie oburza. A mi wciąż serce pęka, kiedy widzę osła targającego na swoich plecach ciężar wielokrotnie przewyższający jego samego. Zdarza się, że załadunek jest tak ogromny, że dwukółka przechyla się do tyłu, unosząc w powietrzu za dyszle nieszczęsnego osła! Ten merda bezradnie nóżkami i próbuje odzyskać grunt pod kopytami. Na próżno. Leniwy woźnica musi zleźć z kozła, popchnąć wózek, sprowadzić osła na ziemię… i na wszelki wypadek dźgnąć go jeszcze prętem, żeby wiedział, kto tu rządzi!

W okolicach Oujda często można spotkać osły przechadzające się samopas. Skubią sobie trawę, przez nikogo nie pilnowane i nie doglądane. Słowem – opieprzają się! – Tym się chyba trochę lepiej w życiu powodzi – myślałam na początku. Zastanawiałam się nawet, czy oby w Oujda nie mieszkają ludzie bardziej życzliwi dla zwierząt. Rozwiązanie zagadki przyszło samo… po kilku dniach. I niestety nie miało nic wspólnego z miłością do zwierząt.

Oujda leży blisko granicy z Algierią, która z powodu konfliktu o Saharę Zachodnią od 20 lat pozostaje zamknięta. To sprzyja rozkwitowi kontrabandy i przemytu. Co takiego mają Algierczycy, na czym zależy Marokańczykom? Benzynę! Podczas gdy w Królestwie ceny za litr osiągają już 13 dh, za tę samą ilość paliwa z przemytu zapłacimy zaledwie 5 dh! Jest tylko jeden kłopot – jak napędowe oleje przewieźć przez granicę, kiedy wszędzie aż roi się od patroli? Algierczycy poradzili sobie z tym problemem pierwszorzędnie. Właśnie za pomocą osłów!

Benzyna w plastikowych baniakach jest załadowywana na osiołki. Na specjalny sygnał te ruszają przed siebie. Wiedzą dokładnie dokąd mają iść i nigdy nie gubią drogi. Jeśli osioł natrafi na patrol, benzyna przepada. Trudno jednak wlepić karę osłu, czy wsadzić go do więzienia za przemyt. Tak więc winnych nie ma. Jeśli jednak mu się uda ominąć wszystkie patrole, cały ładunek z benzyną dociera na drugą stronę granicy. Po rozładunku osły czekają na ustalony sygnał i… ruszają w drogę powrotną do domu. Są wystarczająco bystre by nie pomylić trasy, ale jednak zbyt mało, by skorzystać z okazji i nawiać. Ja bym na ich miejscu nawiała…

Stacja z benzyną z kontrabandy (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)
Stacja z benzyną z kontrabandy (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Zapisz

Related posts

Leave a Comment