O dzieciach, które zaspały na własne narodziny

Uśpione dziecko

…Północne Maroko. Zeinab, panna młoda, zaraz po nocy poślubnej, zostaje opuszczona przez męża. Dziewczyna obserwuje wyjeżdżającego mężczyznę, który, jak wkrótce zrozumie, porzuca ją na zawsze… Wkrótce Zeinab odkrywa, że  spodziewa się dziecka… Dotykając czule powiększonego brzucha, ciągle tęskni i czeka na męża. Czas mija…

„Uśpione dziecko” to pierwszy film długometrażowy Yasmine Kassari, młodej reżyserki, docenionej już wcześniej za film dokumentalny „Kiedy mężczyźni płaczą”, który opisuje rozpacz i samotność młodych Marokańczyków, którzy szukają szczęścia i pracy wyjeżdżając do Hiszpanii. W „Uśpionym dziecku” autorka potwierdza swoją dojrzałość, zmusza nas do porzucenia klisz myślowych na temat Maroka, świata islamskiego i ich percepcji, którą dotychczas mieliśmy, opowiadając nam historię o mężczyznach i kobietach, choć mężczyźni, przez swoją nieobecność grają w nim zasadniczą rolę. Oprócz pięknych portretów reżyserka proponuje refleksję o potrzebie wolności, sprawowania władzy nad swoim życiem, ale również o zniszczeniach, jakie spowodowało załamanie gospodarki rolnej, kiedyś tak dobrze prosperującej.

Uśpione dzieckoFilm porusza ważny problem społeczny krajów arabskich, jakim jest emigracja za chlebem. To Maroko w najbardziej malowniczym i egzotycznym wydaniu. To mieszanka współczesności i zabobonów, które wciąż koegzystują w tym kraju. Wizja dobrej pracy i szybkiego zarobku każe mężom porzucać swoje żony i rodziny. Najczęściej nie wracają, bo po co. Dla Zajnab – głównej bohaterki – dzień ślubu to jednocześnie pożegnanie z mężem. Od tej pory dziewczyna będzie ciągle czekać. A kiedy stwierdzi, że jest w ciąży, uśpi swoje dziecko, żeby przyszło na świat po powrocie ojca. Tak jak zarodek w łonie sarny usypia od czasu zapłodnienia do czasu nastania odpowiednich warunków do rozwoju, tak marokańskie kobiety usypiają swoje nienarodzone dzieci, żeby nikt im nie mógł zarzucić, że nie były wierne swoim mężom, jeśli poród nastąpi podczas ich nieobecności. Dziecko można uśpić w dowolnej fazie rozwoju płodu i w wybranej chwili obudzić. Trudno stwierdzić, czy Marokańczycy naprawdę wierzą w zabobon usypiania dzieci, czy może jest to ciche przyzwolenie i rekompensata za samotność żon – nie żon, których mężowie zostali zmuszeni do opuszczenia kraju „za chlebem”.

Czy Zeinab, podobnie jak tysiące innych kobiet całe życie spędzi samotnie, uwięziona w tradycyjnym świecie rządzonym surowym prawem Szariatu? Jakie jest prawdziwe oblicze współczesnego islamu? Czy samotna kobieta jest w stanie przeciwstawić się okrutnej prozie życia, która staje się jej udziałem w tej kulturze?

Mit „Uśpionego dziecka”

W rejonie Maghrebu popularne jest do dziś pewne wierzenie. Mówi ono, że czasem dziecko, które ma się urodzić, „zasypia” w łonie matki, opóźniając swoje narodzenie o wiele miesięcy a nawet lat. To mit, który sięga wstecz do 12 wieku. Wierzy się w niego, a tradycyjne prawo islamskie daje wiele świadectw mających go uwiarygodnić. Nie chodzi o irracjonalne fantazje, opowiadane dzieciom by je wprawić w zdziwienie, raczej o utrwalone przekonania i dyskurs kobiet, akceptowany przez prawo, i sędziów, którzy rozumieją jego społeczne uwarunkowanie. Joel Colin śledzi krok po kroku pochodzenie tego wierzenia, reakcje prawa kolonialnego na spotkaniem z nim, odporność i opór owych wierzeń wobec medycyny i nauki, ewolucję prawa koranicznego związanego z tym aspektem. To wierzenie nie opiera się na zwykłej „organicznej” przyczynowości, która każe spodziewać się narodzin dziecka około 9 miesięcy po poczęciu. Jego logika nie opiera się i nie odnosi ani do nauki, ani nawet do zbiorowego doświadczenia kobiet, które wyznacza kiedy rodzi się dziecko. By zrozumieć to myślenie trzeba przyjrzeć się praktykom społeczeństwa silnie patriarchalnego, dla którego pokrewieństwo jest ściśle związane z małżeństwem. Stosunki seksualne małżonków, mogą tworzyć skomplikowane sytuacje dla kobiet, których dzieci zostały poczęte pod nieobecność mężów. Nie zapominajmy przy okazji, że prawo koraniczne zabrania adopcji. W skrócie, wierzenie to może pozwolić uwierzyć światu w to, że dziecko zasypia w łonie matki. Ojciec może w ten sposób przywyknąć i oswoić się z myślą, że to on począł dziecko, kobieta uniknąć odrzucenia, a dziecko ma szansę narodzić się i uzyskać naturalne pokrewieństwo i „legalność” wynikające z małżeństwa rodziców. Prawnicy kolonialni byli bezradni wobec tych wierzeń, które kpią z medycyny, pozostając w zgodzie z prawną tradycją muzułmańską, która uznaje za legalnie poczęte i narodzone dzieci, przychodzące na świat aż do 5 lat po śmierci małżonka (Zob. Joel Colin, Dziecko uśpione w łonie matki. Studium etnologiczne i prawne wierzeń Maghrebu).

Prasa o filmie

Istnieje niedaleko nas świat, którego nie znamy – Islam. Nieczęsto mamy okazję zobaczyć jego prawdziwe oblicze, pokazane w sposób zrozumiały dla człowieka Zachodu. Dzięki temu filmowi poznałem część prawdy o ludziach Południa. Wartą dużo więcej niż sensacyjne i powierzchowne informacje wszechobecne w gazetach, mediach i kinie masowym. Film ponadto magiczny i poetycki – zachwyca obrazami otwartych przestrzeni i muzyką.

Piotr Kobus, KINO

Choć filmy o trudnościach nielegalnych imigrantów poszukujących pracy, stały się stałym elementem festiwali, nie można tego powiedzieć o obrazach ukazujących tych, których emigranci pozostawili w swoich ojczystych krajach. Ból i niepewność tych, którzy zostali, ukazane w tym filmie, przełamują wszelkie bariery językowe.

EYE WEEKLY

„Uśpione dziecko” rozbija klisze i pozwala zwrócić człowieczeństwo odebrane kobietom przez socjologizujące podejście filmów opisujących tematy miłości, tęsknoty, pojawiających się potrzeb seksualnych.w skrócie..życia.

Chloe Larouchi

Najdłuższa ciąża w dziejach świata

W mit o „uśpionym dziecku” można wierzyć lub nie. Pragnę jedynie wspomnieć w tym miejscu pewien niekwestionowany przypadek 75-letniej Marokanki, która spędziła w ciąży… 46 lat!  Kobieta cierpiała na uporczywy ból brzucha. Dzięki badaniu laparoskopowemu ustalono, że w jej brzuchu znajduje się zmumifikowany płód w zwapniałej otoczce. Okazało się, że od prawie pół wieku nosiła w sobie blisko 4-kilogramowy płód, który obumarł w 9. miesiącu ciąży. – Kobieta wprawdzie odczuwała dolegliwości, ale właśnie dzięki tej otoczce martwy płód nie zatruł jej organizmu – komentuje ten przypadek specjalistyczne pismo „L`venement Medical”. Czyżby kobieta „uśpiła swoje dziecko” i zapomniała je „obudzić”?

Related posts

Leave a Comment