Nawiedzona Wyspa Lalek. Koszmarna atrakcja Meksyku

Wyspa Lalek w Meksyku (Fot. Esparta / Foter)

La Isla de Las Muñecas to mroczna atrakcja stolicy Meksyku. W dzielnicy Xochimilco, poprzecinanej systemem kanałów znajduje się sztuczna wyspa, którą chętnie odwiedzają amatorzy strasznych historii.

Niemal wszystkie drzewa na wysepce obwieszone są starymi, zniszczonymi lalkami. Pierwsze z nich pojawiły się tutaj w 1950 roku, kiedy to w kanale niedaleko wyspy utonęła mała dziewczynka (podobno została utopiona). Właściciel wyspy i jednocześnie jedyny jej mieszkaniec – Don Julian Santana Barrera – znalazł jej lalkę, która wypłynęła na powierzchnię wody. Ale nie zdążył uratować dziewczynki. Aby oddać jej hołd powiesił jej lalkę na drzewie. Wkrótce wyłowił z wody inną starą lalkę. Następnego dnia znalazł kolejną, potem kolejną… Przekonany, że to znak z zaświatów, Barrera zaczął zbierać stare lalki i wieszać je na drzewach na całej wyspie. W obawie przed błąkającym się duchem zmarłego dziecka, mężczyzna przez wiele lat wieszał kolejne lalki na drzewach. Lalki te, jak wierzył odludek, były „domami” dla dusz, które dotrzymywały zmarłej dziewczynce towarzystwa i chroniły wyspę przed złem.

I w tym miejscu historia staje się jeszcze bardziej mroczna i bardziej tajemnicza… bo 17 kwietnia 2001 roku Barrera zmarł w niezwykle dziwnych okolicznościach – również utonął, w tym samym kanale, w tym samym miejscu, w którym miał wcześniej wyłowić ciało dziewczynki. Niektórzy twierdzą, że zamordowały go same lalki zamieszkałe przez duchy. Inni przysięgają, że byli świadkami tego jak lalki ożywały w nocy, i że po śmierci Barrery przejęły rolę strażników wyspy.

Dziś na wyspie znajduje się około tysiąca lalek. Wiszą na drzewach lub zostały do nich przybite. Czas odcisnął na nich swe piętno, ale chyba nigdy nie były tylko milutkimi i ślicznymi laleczkami. Ich głowy są pozbawione włosów, ubranka poszarpane i brudne, kończyny powyrywane, a ich oczy… podobno każdy, kto odwiedza to miejsce, ma wrażenie, że setki lalek śledzą każdy jego ruch!

Spacer po Wyspie Lalek to upiorne, ale jedyne w swoim rodzaju i niezapomniane doświadczenie. Dowiozą nas do niej specjalne drewniane łodzie nazywane trajinera. Wycieczki takie organizują biura podróży w Mexico City, ale wystarczy dobry, aktualny przewodnik. Wyspa nie znajduje się na trasie operatorów łodzi, którzy wolą trzymać się z dala od tajemniczych duchów. Dlatego, żeby tam się dostać, trzeba wynająć całą łódź (około 100-200 $, ale może ona zabrać 10 osób, więc warto zorganizować grupę).

 

Related posts

Leave a Comment