Najlepsze porno dla kobiet

porno dla kobiet

Bez ciągania za włosy i wytrysku na twarz! Kobiece produkcje porno muszą spełniać określone warunki…

Z postulatami stworzenia kobiecego porno próbowała się zmierzyć w latach 80. minionego wieku wytwórnia Femme Film, która specjalizowała się w filmach dla kobiet i par małżeńskich. Reżyserką i producentką większości z nich była aktorka Candida Royalle – autorka manifestu pornografii ”przyjaznej” dla kobiet. 10 lat później – spółka Pussy Power (obecnie Innocent Films) poszła jeszcze o krok dalej i stworzyła, na wzór duńskiej Dogmy…

Statut kobiecych produkcji porno:

1. Akcja – Musi być zachowana ciągłość narracji, nie do przyjęcia jest seks wyrwany z kontekstu, chyba że jest to jedna z fantazji bohaterów filmu;

2. Erotyzm zamiast ”ginekologicznej” pornografii. Przyjemność i pragnienia seksualne kobiety są punktem wyjścia. Nacisk kładzie się na relację: bliskość, namiętność i zmysłowość;

3. Pozytywny stosunek do ciała. Przy czym ciało mężczyzny też ma być równowartościowym obiektem erotycznym;

4. Zakaz obrazów presji i przymusu, unikanie scen z fellatio, z ciągnięciem za włosy i wytryskiem nasienia na twarz kobiety.

Do tej pory według tych zasad zrealizowano trzy filmy: ”All about Anna”, ”Constance” i ”Pink Prison”, które stały się hitami w Skandynawii.

1. ”Wszystko o Annie” (”All about Anna”) – 2005

‘All about Anna” to duński film z 2005. wyreżyserowany przez… (a jakże!) kobietę – Jessicę Nilsson. W bazie IMDB film wcale nie figuruje jako pornografia. Opowiada o pani kostiumolog, która ma ukochanego, ale rozstaje się z nim i przeprowadza się do Paryża. Zanim ich losy ponownie się spotkają, Anna przeżywa różne przygody seksualne, których zresztą nie unika…

2. ”Constance” – 1998

To film erotyczny dla kobiet, w reżyserii Knud Vesterskov i wyprodukowany przez Puzzy Power. Przedstawia historię młodej kobiety – Constance, która przybywa na dwór doświadczonej Loli, gdzie ma przejść wtajemniczenie seksualne. Historia opowiedziana jest w formie czytanych pamiętników (w angielskiej wersji językowej Susan Olsen i Helle Fagralid).

3. ”Pink Prison” – 1999

Film w reżyserii Lisbeth Lynghoft i wyprodukowany przez Puzzy Power (Lars von Trier) jako kontynuacja ”Constance”. Katja Kean wciela się w filmie w postać fotoreporterki o imieniu Mila, która dostaje się do męskiego więzienia, by zrobić materiał swojego życia i wygrać zakład z wydawcą… Spotyka się z różnymi mieszkańcami i pracownikami i stopniowo zbliża się do swojego celu. Ciekawostką jest fakt, że film został nakręcony w tym samym więzieniu, gdzie Lars von Trier kręcił swoje sceny do musicalu ”Tańcząc w ciemnościach”.

Inne filmy, które warto zobaczyć, choć nie spełniają one statutu kobiecych produkcji porno:

4. ”Five hot stories for her”

Film wyreżyserowany przez Erikę Lust. Na obraz składa się pięć niezależnych opowiadań. Najpierw para lesbijek (nie silikonowych!!!) – wytatuowanej czarnej mamby o dorodnym (ale naturalnym!) biuście i drobnej Japoneczki. Potem perwersyjna blondyna mszczącą się na zdradliwym kochanku kręci scenę seksu z dwoma facetami. Numer 3 to wariant dla par małżeńskich – jak wymknąć się z domu na sesję sado-masochistyczną w maskach. Wreszcie, ”szara myszka” ma gorący romans z dostawcą pizzy. Ostatnia historia jest o seksie na rozstanie dwóch gejów. ”Five hot stories for her” był wielokrotnie nagradzany na festiwalach filmowych (w Barcelonie i w Berlinie w 2007 roku, w Nowym Jorku i w Toronto w 2008 roku).

5. ”One night stand”

”One Night Stand” opisywany jest jako “DIY romantic queer porn”. Pośród kobiecych i queerowych filmów porno – najbardziej ceniony i rozpoznawalny, będący w radykalnej opozycji do mainsteamowych, heteroseksualnych, plastikowych i opartych na dominacji obrazów ”gatunku”. Pierwszy francuski queerowy film porno, zdobywca wielu nagród m.in.: nagrody głównej na Berlińskim Festiwalu Filmów Porno w 2006 roku, laureat “FEMINIST PORN AWARD” w 2009 roku.

Jeśli macie ochotę na więcej, sięgnijcie po ”How to Fake an Orgasm”, ”Pleasure Zone”, ”HotMen CoolBoyz” lub ”Crash Pad Series”.

Related posts

Leave a Comment