Miłosne krzyże Tuaregów. Legenda powstania

Krzyże Tuaregów, biżuteria etniczna, maroko, tuaregowie

Jesteśmy w Afryce Północnej, gdzie na pustynnych piaskach Sahary, Algierii, Libii, Mali, Nigru i Burkina Faso wędrują koczownicze plemiona Tuaregów. Krzyż to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów tuareskiej biżuterii. Każdy mężczyzna otrzymywał go od swojego ojca. Jego ramiona miały symbolizować cztery strony świata – młody Tuareg, jako przedstawiciel ludu nomadycznego nie wiedział, w którą z nich przyjdzie mu się udać…

Według przekazów Tuaregów krzyż to talizman, który posiada magiczną moc – chroni przed klątwami, urokami i „złym okiem„. Noszony zawsze przy sobie ma zwiększyć pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa. Legenda powstania tego krzyża jest całkiem wdzięczna, więc przytoczę.

Kolorowy krzyż plemienia Bazgan (Fot. Agnieszka Orłowska)
Kolorowy krzyż plemienia Bazgan (Fot. Agnieszka Orłowska)

Dawno dawno temu żył młody mężczyzna, który się zakochał. Jak to z młodymi mężczyznami bywa. A zakochał się w księżniczce, córce okrutnego władcy. Ów ojciec, aby ustrzec córkę przed zalotnikami, zapewne niewłaściwymi, zamknął ją w pałacu, który był chroniony przez drzwi z wieloma zamkami. Trudnymi. Księżniczka była zmęczona tym wszystkim, znużona oczekiwaniem na ukochanego, zgodziła się na oświadczyny  i zakochani postanowili przezwyciężyć wszystko, aby ich miłość trwała.

Młody człowiek był bardzo bystry. Udał się był do kowala, którego znał od dzieciństwa i poprosił o pomoc. Kowal  się zadumał i znalazł rozwiązanie. Oto połączy dwie sylaby z Kel Tamasheq (język tuareski) oznaczające miłość. Te sylaby to „Ta -rah”, które można przedstawić w postaci znaków + (krzyż)  i O (okrąg). Złączył je, tworząc wzór ze srebra (metalu cennego dla Tuaregów).

Ów magiczny wzór stał się znakiem rozpoznawczym zakochanych. Za każdym razem, gdy młodzieniec chciał się spotkać ze swoją ukochaną, przekupywał służącego, który dostarczał taki krzyż w miseczce z jedzeniem. Za każdym razem ona starała się spotkać z ukochanym. Okrutny ojciec, widząc takie poświęcenie, zgodził się na ślub.  Krzyż więc zdziałał cuda i młodzi się pobrali. Oczywiście żyli długo i szczęśliwie.

Młody człowiek zapytał, jak nazwać ów przedmiot. Kowal powiedział „Taneleght”, co oznacza płynny metal i wyjaśnił, że aby uczynić trwałą miłość pomiędzy młodymi połączył owe znaki, wlewając stopiony metal do formy. Tyle legendy, którą wyczytałam w książce: Tuareh Jewelery. Traditional patterns and symbols ( Helene E. Hagan Lucile C. Myers).

Krzyż plemienia Iferouane (Fot. Agnieszka Orłowska)
Krzyż plemienia Iferouane (Fot. Agnieszka Orłowska)

Z tego co wyczytałam, w Północnym Nigrze, żyje dwadzieścia jeden plemion Tuaregów i każde z nich ma swój znak. Znaki te, odlane w różnych metalach, można kupić na większości targów w Północnej Afryce. Wybrałam sobie trzy i zrobiłam je w inwersji, tj. zamiast wytapiać kształt, zajęłam się konturem, a puste miejsce wypełniłam żywicą UV.

Agnieszka Orłowska – projektantka biżuterii artystycznej
Zobacz także:

Related posts

Leave a Comment