Maroko dla marzycieli. Szlakiem miłości i płodności

Fallus z Volubilis (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Są w Maroku miejsca bardziej życzliwe marzycielom (szczególnie tym, co marzą o spotkaniu prawdziwej miłości i założeniu rodziny). Są to miejsca magiczne i owiane tajemnicą. Wprost bajeczne!

Dokucza Wam samotność? Jedźcie po swoją miłość do Maroka! Moc Kybele z Wami! Może znajdziecie ją między rzymskimi ruinami w Volubilis i może przy okazji nie zrujnuje Wam życia. Może uda Wam się ją zakląć… by już nie uciekała i została na zawsze. W Maroku wszystko może się zdarzyć…

Włosi mają swoją Weronę. A Marokańczycy Imilchil. Imilchil Festival (Festiwal Nowożeńców) to święto niezwykle romantyczne i związane z pewną legendą o parze kochanków o imionach Hadda i Moha. To taka marokańska wersja bardzo popularnego u nas love story o Romeo i Julii… tyle że zakochani pochodzili z Atlasu Wysokiego. Ich plemiona również walczyły ze sobą (nikt już nie pamięta o co) i starszyzna nie pozwoliła im się pobrać. Młodzi rozpoczęli strajk głodowy, nieustannie płacząc… aż umarli. Ale stał się cud! W miejscach, gdzie dwoje młodych zmarło z tęsknoty za sobą, z ich łez powstały na płaskowyżu Plateau des Lacs dwa jeziora – Iseli (narzeczony) i Tiselit (narzeczona).

Jezioro Tiselit w Imilchil (Fot. Flickr.com)
Jezioro Tiselit w Imilchil (Fot. Flickr.com / Public Domain Images)

Mędrcy z obu plemion, widząc dramatyczne skutki swojego głupiego uporu, podjęli historyczną decyzję, że już nic nigdy więcej nie stanie na drodze miłości. Nawet w czasie wojny zakochani będą mogli swobodnie przejść przez terytorium wrogiego plemienia i poślubić wybrankę swego serca. Zadecydowano też, że na pamiątkę tragedii, w połowie drogi między jeziorami Isli i Tislit rok w rok będzie się odbywać uroczystość zwana przez miejscowych „Agdud”. Od tej pory, każdego roku we wrześniu, pieszo, ciężarówkami i na mułach zjeżdżają do Ajt Haddu Amer (około 20 km od Imilchil) młodzi zaręczeni, aby przed “Agrawem” wypowiedzieć magiczne zaklęcie: Kocham Cię… a samotne dziewczęta, by wybierać sobie narzeczonego. W tym dniu i w tym miejscu mogą swobodnie rozmawiać z mężczyznami. Chociaż musi im zawsze towarzyszyć siostra czy przyjaciółka w roli przyzwoitki. Pary, które chcą się pobrać mogą odwiedzić namiot prawników (adolis) i podpisać umowę zaręczynową.

Fallus z Volubilis (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)
Fallus z Volubilis (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Volubilis – stanowisko archeologiczne w północnym Maroku, niedaleko Meknes, to punkt drugi na liście „miłosnych afrodyzjaków”. Ciekawostkę turystyczną stanowi znajdująca się w dawnym Domu Psa rzeźba w kamieniu przedstawiająca… ogromne męskie genitalia. Podobno kobiety, które pogłaszczą rzeźbę, będą miały szczęście w życiu i w miłości. Wiadomo też, że panie przesiadywały na kamiennym fallusie by zyskać moc płodności. Inna z wersji głosi, że miał on wskazywać rzymskim żołnierzom kierunek do domu uciech. Miejsce to cieszy się bardzo dużą popularnością wśród turystów. Każdy oczywiście chce choć na chwilę przysiąść na kamiennym „ptaku” by zapewnić sobie szczęście w miłości i zrobić pamiątkową fotkę.

Źródełko w Szalla (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)
Źródełko w Szalla (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Szalla za południowymi murami Rabatu, a w niej piękne ukwiecone ogrody, kamienny basen, a w nim… węgorze! Na prowadzących wgłąb basenu schodkach chętnie wylegują się rozleniwione upałem koty. W maleńkim domku obok mieszka opiekun basenu, który dokarmia kocięta, ale przede wszystkim dba o węgorze. Bo nie są to zwykłe węgorze, lecz zaczarowane. Zgodnie z jeszcze przedislamskim zwyczajem, karmi się je jajami ugotowanymi na twardo, przynoszonymi przez kobiety niemogące zajść w ciążę lub ciężarne chcące zapewnić sobie łatwy poród. Miejsce naprawdę magiczne!

Kobiety w Rabacie chętnie odwiedzają „studnię małżeństwa”, które jest ukryta w zamku Oudayas w pobliżu plaży. Pilnujący wodopoju Idrissi Saleh twierdzi, że woda ze studni zmieszana z wodą różaną zmienia los kobiet, zapewnia im szczęście i pomaga w poszukiwaniach męża. Wtedy kobieta może zapalić świeczkę dla dżinów – duchów z muzułmańskich legend, które uniemożliwiają im zamążpójście. Kobiety zostawiają swoją starą bieliznę jako symboliczny znak zmiany ich fortuny seksualnej. Znajduje się tam również marabut zmarłego Sidi Abouri. Kobiety przychodzą do grobu świętego, by użyć go jako pośrednika, który wyprosi dla nich u Boga szczęście (pomimo zakazów religijnych). Akty takie jak ten, z porzucaniem swojej bielizny włącznie, są wspólne wszystkim sanktuariom zajmującym się tematyką płodności w Maroku.

Znacie więcej takich miejsc?

Related posts

Leave a Comment