Kosmetyki halal. Nie tylko dla muzułmanek

Kosmetyki halal

Kosmetyki halal (czyli czyste według zasad islamu) to takie, które nie mogą zawierać zakazanych przez tę religię substancji pochodzenia zwierzęcego, typu świński tłuszcz wykorzystywany często w szminkach czy alkoholu. Halal wyklucza także produkty wodoodporne, które zakłócają wudu (muzułmańskie, rytualne obmycie przed modlitwą, podczas którego woda powinna mieć swobodny dostęp do skóry). Mimo to przedstawiciele branży kosmetycznej przekonują nas, że określenie halal odnosi się raczej do opartego na etyce stylu życia. Są więc również atrakcyjne dla wyznawców innych religii niż islam.

W zachodnich społecznościach wciąż przybywa muzułmanek, które chcąc być wierne swojej religii, jednocześnie nie chcę rezygnować z makijażu i podążania za trendami. Moda na kosmetyki halal przyjęła się najpierw w Ameryce Północnej, dzięki popularnej wśród muzułmanek marce Amara Cosmetics, która jako pierwsza miała w swojej ofercie kosmetyki halal. Z czasem niszę na rynku zauważyły duże koncerny, jak chociażby Shiseido. Dziś, w ich produkcji specjalizują się głównie niszowe marki z USA, Kanady i Wielkiej Brytanii, które posiadają specjalne certyfikaty. Na światowym rynku kosmetyków halal królują dwie kobiety. Salma Chaudhry z Wielkiej Brytanii – CEO Halal Cosmetics Company, oraz Layla Mandi (Kanadyjka obecnie mieszkająca w Dubaju), szefowa OnePureBeauty, a w Polsce – Anna Szczerba z Annabele Minerals.

Layla Mandi, szefowa One Pure Beauty

Layla Mandi stworzyła pierwszą na świecie linię kosmetyków halal. Jako była wizażystka i osoba nawrócona na islam, doznała szoku, kiedy odkryła, jak wiele kosmetyków zawiera zabronione w islamie składniki pochodzenia zwierzęcego (nawet świńskie łożysko!) i pochodne alkoholu. Składu wielu kosmetyków w ogóle nie udało jej się ustalić. Dość łatwo sprawdzić, czy pomadka zawiera wieprzowy łój, ale trudniej czy kwas hialuronowy został wyprodukowany z grzebieni kogucich lub gałek ocznych krów, czy pozyskiwany metodą naturalnej fermentacji przy użyciu przyjaznych człowiekowi bakterii. Dlatego postanowiła wypuścić na rynek własną linię kosmetyków, które zawierają wyłącznie ekstrakty z roślin i czyste minerały. Po dwóch latach starań Layli otrzymały one certyfikat halal i były dostępne w 40 krajach.

kosmetyki halal One Pure Beauty

Salma Chaudhry, CEO Halal Cosmetics Company

W tym samym czasie w Wielkiej Brytanii muzułmanka Salma Chaudhry, matka 4 dzieci dowiedziała się 7 lat temu, że cierpi na raka piersi. Przeanalizowała swój styl życia by zrozumieć, dlaczego zachorowała. Wtedy właśnie odkryła, że nie miała dotychczas pojęcia, z czego są produkowane kosmetyki, których używała. A niektóre składniki kosmetyków były właśnie rakotwórcze… i sprzeczne z jej religią. Chciała udać się na zakupy kosmetyczne do Malezji, ale odkryła, że choć tamtejszy rynek kosmetyków przeznaczonych specjalnie dla muzułmanek jest olbrzymi, to nie posiadają one żadnych certyfikatów. Postanowiła zatem, że będzie produkowała własne kosmetyki, które będą halal… i tak właśnie powstała marka Halal Cosmetics, której  znakiem rozpoznawczym jest astaksantyna – silny składnik przeciwutleniający. W czerwcu 2013 r. Salma zdobyła tytuł przedsiębiorcy roku, została nominowana do nagrody Enterprise Vision Awards w kategorii urodowy biznes roku.

Halal Cosmetics Company, kosmetyki halal

Polskie kosmetyki halal?

O certyfikat halal ubiega się Anna Szczerba, właścicielka marki Annabelle Minerals. Podczas tegorocznych największych targów kosmetycznych w Dubaju „Beautyworld Middle East”, produkty Annabelle Minerals cieszyły się ogromnym zainteresowaniem muzułmanek, gdyż makijaż mineralny z racji swojego składu nie zatyka porów i pozwala skórze oddychać (sam w sobie jest więc halal). Dlatego Szczerba pomyślała o uzyskaniu oficjalnego pozwolenia imama na stosowanie określenia halal.

Również polska firma Inglot zupełnie przypadkiem wyprodukowała lakier, który spełnia wymogi halal i już parę lat temu stał się hitem wśród muzułmanek.

Trudno pogodzić obowiązek pięciokrotnej modlitwy w ciągu dnia z malowaniem paznokci (przez pomalowane paznokcie woda nie dotyka w tym miejscu ciała i nie następuje oczyszczenie podczas rytualnego obmycia poprzedzającego modlitwę). Prawo zabrania muzułmankom modlitwy z pomalowanymi paznokciami. Wyjątkiem jest właśnie „oddychający” lakier (O2M Breathable Nail Enamel Inglota). Mimo iż nie posiada certyfikatu, zyskał on aprobatę islamskiego teologa Mustafy Umara, do którego zgłosiły się same zainteresowane.

Najbardziej halal z pewnością będą jednak te kosmetyki, które zrobicie sobie same. Dlatego zachęcam was do eksperymentowania we własnym zakresie i korzystania z kosmetyków domowej produkcji.

(mm)

Related posts

Leave a Comment