Indiański łapacz snów (Fot. theloushe / Foter)

Indiański łapacz snów i legendy o jego powstaniu

Łapacz snów (ang. dream catcher, dreamcatcher) to amulet wywodzący się z kultury niektórych plemion Indian z Ameryki Północnej. Pojawił się około 1975 roku i składa się z sieci wplecionej w okrąg wykonany ze sprężystego drewnianego pręta (np. wierzby). Kolisty kształt jego ramy symbolizuje cyklicznie powtarzający się krąg czasu, Matkę Ziemię, cztery strony świata, w których żyją ludzie. Sieć wyobraża jedność rodziny z wszystkimi jej powiązaniami, zaś więzy – więzy rodzinne.

Wewnątrz ramy wpleciona jest schodząca się spiralnie ku środkowi sieć ze ścięgna, włosia lub rzemienia. Amulet przyozdobiony jest zwykle piórami, paciorkami i innymi ozdobami, którym Indianie przypisywali określone właściwości magiczne. Łapacze snów zwykle wieszane były nad posłaniem w tipi lub przy wejściu do domostwa indiańskiego. Według wierzeń niektórych plemion Indian Ameryki Płn. (m.in. Kri, Odżibwejowie) sny nawiedzające śpiących w domu musiały przejść przez amulet. Gęsta sieć miała przepuszczać jedynie dobre sny, a zatrzymywać nocne mary, które ginęły wraz z pierwszymi promieniami słońca. Dlatego łapacze snów należy zawieszać w miejscu, w którym mogą go dosięgnąć poranne promienie słoneczne.

Aby łapacz zatrzymał wszystkie złe sny a przepuszczał tylko dobre, powinien mieć następujące dodatki: koraliki (spełniają sny), pióra (spełniają sny i symbolizują oddech lub powietrze), sowie pióro (mądrość dla dziewczynek), orle pióro (odwag dla chłopców), kawałek modrzewia (daje zdrowie), futerko (zapewnia wygodę i ciepło), koński włos (daje wytrzymałość), turkus (sprowadza siłę), kryształ górski (daje moc), pazury (zapewniają ochronę).

Legendy Siuksów

Tradycja łapacza snów ma swoje źródło w legendzie o pewnej kobiecie z plemienia Siuksów, której dziecko było męczone przez senne koszmary. Ponieważ nie widziała już innego ratunku, udała się do starej przędzarki z prośbą o pomoc i radę. Otrzymała od niej wskazówkę, aby przygotować sieć życia z gałązek wierzbowych wiecznego kręgu i włókien bawełny.

Inna często powtarzana przez Indian legenda mówi, że dawno temu pewna stara kobieta pod sklepieniem swego szałasu zobaczyła pająka tkającego sieć. Obserwowała go i podziwiała jego pracę. Chroniła pajęczynę, bo wokół biegały dzieci, które mogły ją zniszczyć. Kiedy pająk zakończył swą pracę, do sieci zaczęły wpadać różne owady. Pewnego dnia pająk postanowił odejść. Zanim to uczynił, podziękował kobiecie: Dziękuję ci bardzo, że mnie chroniłaś i osłaniałaś. W dowód wdzięczności ofiaruję ci niezwykły podarunek. Dam ci moją pajęczynę, która odtąd będzie chwytała wszystkie sny, które wejdą do twego namiotu. O świcie wszystkie twoje złe sny odejdą.

Legendy Indian Chippewa

Kobieta Pająk pomagała Wanabozhoo zwrócić ludziom Słońce. Wtedy to u zarania narodu Indian Chippewa, wszystkie ich narody żyły w jednym miejscu na Wyspie Żółwia. Kiedy jednak rozproszyli się po czterech stronach Ameryki Północnej, Kobieta Pająk nie była już w stanie odwiedzać wszystkie dziecięce kołyski. Dlatego też matki, siostry i babcie zapoczątkowały zwyczaj tkania dla każdego noworodka magicznych pajęczyn. Okrągły kształt łapacza miał symbolizować drogę, jaką Słońce musi pokonać na niebie w ciągu każdego dnia. Ilość miejsc, w których sieć łączy się z obręczą, wynosi osiem; ze względu na osiem nóg Kobiety Pająka. Kobieta Pająk po dziś dzień troszczy się o swoje dzieci, ludzi Ziemi. Od tysiącleci też buduje o świcie swoje schronienie. Budząc się o tej porze, można być świadkiem cudu, w którym pierwsze promienie Słońca w postaci jasnych iskierek więzione są na kroplach rosy.

Inna przypowieść Indian Chippewa mówi o tym, że kiedyś ludzi dręczyły koszmary senne. Zwołano więc naradę. W czasie jej trwania jeden starszy miał wizję, w której ukazała mu się pajęczyna rozpięta na obręczy, ozdobiona piórem i koralikami. Miała ona więzić złe sny, a przepuszczać jedynie te dobre. Starsi wzięli się do roboty i stworzyli łapacze snów na sposób ukazany w wizji. Kiedy ludzie zaczęli je używać, złe sny odeszły.

Legenda Indian Lakota

Inny z mitów mówi, że dawno temu, kiedy świat był młody, pewien stary Indian Lakota miał wizję. W wizji tej pojawił mu się Iktomi, wielki oszust i nauczyciel mądrości, pod postacią pająka. Przemówił on do starca w świętym języku. Mówiąc, wziął w ręce obręcz z wierzbowej gałęzi, do której przyczepione były piórka, końskie włosie oraz koraliki, i zaczął pleść sieć. Mówił do starca o kręgu życia: Zaczynamy żyć jako niemowlęta, potem jesteśmy dziećmi, następnie dorosłymi. W końcu dochodzimy do wieku starczego i trzeba się nami opiekować jak niemowlętami, co kończy koło. Ale – mówił Iktomi dalej tkając sieć – w każdym okresie życia spotkać można wiele sił. Jedne z nich są dobre, inne złe. Jeśli posłuchasz tych dobrych, pokierują one tobą w dobrym kierunku. Jeśli posłuchasz tych złych, poprowadzą one cię z złą stronę i mogą cię zranić. Kiedy Iktomi skończył, dał starcowi sieć i powiedział: Ta sieć jest idealnym kołem, ale w środku ma dziurę. Użyj tej sieci by pomóc swym ludziom osiągnąć ich cele poprzez robienie dobrego użytku z ich marzeń, snów i wizji. Jeśli wierzysz w Wielkiego ducha, to ta sieć złapie twe dobre myśli, a złe przepuści przez dziurę. Starzec przekazał swą wizję ludziom i wielu Indian powiesiło łapacze snów nad swymi łóżkami, by wyłapywać dobre sny.

Legenda Indian Yakima

Podczas gdy wszyscy Indianie zaangażowali się w walki z Białymi, Wódz Moses z plemienia Indian Yakima skonstruował przyrząd podobny do łapacza snów, aby z jego pomocą patrzeć na drugą stronę. Następnie dzielił się ze swymi ludźmi tym, co widział przez otwór łapacza snów. Były to prorocze przesłania, przekazywane najczęściej w formie pieśni, które dawały ludziom pewien rodzaj nadziei, by mogli zmierzyć się z mijającym biegiem życia. Sieć oznacza tę większość spośród nas, którzy nie będą mieli możliwości zobaczenia drugiej strony dopóki nie nadejdzie ich czas. Otwór w sieci to ci, którzy mają tę możliwość już teraz. Sny są stanem ducha. Każdy śni, ale tylko nieliczni potrafią przejść na drugą stronę. Ci, którzy potrafią, są uważani za uzdrowicieli. Sprowadzają oni pieśni i wizje dla pozostałych.


Marta El Marakchidr Marta El Marakchi | Religioznawca

Zawodowo – dr religioznawstwa i owładnięta pisaniem dziennikarka (co czasami pozwala jej łączyć pasję pisania, fotografowania i podróżowania z pracą).

Prywatnie – wielbicielka wiatraków, masek rytualnych, tanatokosmetologii i baśni z różnych stron świata. „Biegnąca z wilkami” i „tańcząca z wielbłądami” poszukiwaczka stanów mistycznych. Jest nieuleczalnie chora na „sahariozę chroniczną”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *