8 KWIECIEŃ – Międzynarodowy Dzień Romów. Dlaczego Cyganie wyruszyli w drogę?

Cyganie (Fot. Alessandro Galantucci / Flickr)

– Bądź grzeczny bo Cyganie przyjadą i cię zabiorą – straszą matki swoje niegrzeczne dzieci. Kim są ci straszni Cyganie? Dlaczego nie mają domów? Czemu wiecznie wędrują? Czemu nigdy nie podają sobie ręki?

Dziś Międzynarodowy Dzień Romów, który obchodzony jest od 1990 r. (w rocznicę I Światowego Kongresu Romów, który odbył się w 1971 roku w Londynie). Zainaugurował on działalność Światowej Rady Romów (International Romani Union), która zwróciła się do państw członkowskich ONZ, aby uznały Romów za mniejszość narodową. Ustalono też flagę i hymn romski. W tym dniu, który jest świętem narodu i kultury romskiej, przypominamy o trudnej historii tej mniejszości etnicznej.

Słowo „Cygan” pochodzi z greki i znaczy tyle co „Nietykalny”. Wzięło się ono stąd, że Romowie nie podają sobie ręki. Obowiązuje zasada: „Ja nie dotykam ciebie, ty nie dotykasz mnie”.

Nie mają własnego kraju, żyją rozproszeni po świecie. Ale mają własny hymn, a także flagę. Na dwukolorowej fladze, zielonej na dole i niebieskiej u góry, jest pomarańczowe koło. Można się tu doszukiwać symbolu koła wozu cygańskiego, jakim podróżowali oni niegdyś po świecie, nieustającej wędrówki. Należy jednak pamiętać, że Rom to nie to samo co Rumun. Rumunia to państwo, w którym tworzą oni silną społeczność (mieszka tam dwa miliony Romów).

Cyganie czy też Romowie to plemię wywodzące się z Indii (najprawdopodobniej). Historia nie odpowiedziała jednoznacznie na pytanie, skąd pochodzą Cyganie. Podczas swej pierwszej migracji na tereny środkowej i zachodniej Europy, Cyganie podawali się za uciekinierów z „Małego Egiptu”- pokutujących pielgrzymów, którzy kiedyś sprzeniewierzyli się Kościołowi. Zygmunt Luksemburski, król Węgier, późniejszy cesarz niemiecki, zajął ich kraj, zmuszając ich rzekomo do przyjęcia chrztu i uśmiercając opornych. Ów król właśnie, zadał im pokutę, każąc wędrować po świecie przez 7 lat i ubiegać się o rozgrzeszenie u samego papieża. Dał im na drogę glejt (1423 r.), w którym zapewniał im nie tylko swobodne poruszanie się i ochronę, ale i uznawał ich własne, cygańskie sądownictwo, tak że nie mieli być stawiani przed sądami krajowymi, choćby się dopuścili występków. W ten sposób pozyskali zaufanie i poparcie chrześcijan. Przestano jednak wierzyć, w rzekomo pokutniczy charakter ich wędrówki, ze względu na liczne kradzieże, jakich dokonywali i ich pasożytniczy tryb życia.

Nieporozumieniem było traktowanie ich jako dzieci Egiptu. W średniowieczu „Małym Egiptem” zwano trzy różne krainy w Azji Mniejszej i w Grecji. Relacje cygańskie o „Małym Egipcie” wskazywały na Azję Mniejszą i Grecję, jako etap ich drogi z Indii. Indyjską praojczyznę Cyganów ustalono w oparciu o badania dialektów języka cygańskiego w zestawieniu z językami Indii.

Tabor cygański (Fot. Jerzy Dorożyński, z archiwum Jerzego Ficowskiego; obecnie w zbiorach NAC)
Tabor cygański (Fot. Jerzy Dorożyński, z archiwum Jerzego Ficowskiego; obecnie w zbiorach NAC)

Od początków XV wieku, nie przedsiębrano żadnych środków prawnych przeciwko Cyganom. Radykalny zwrot w stosunku władz do Cyganów nastąpił około połowy XVI wieku.

Ustawy antycygańskie w Niemczech następowały jedna po drugiej. Sejm Rzeszy nakazał odebranie Cyganom paszportów i wysiedlenie poza granice państwa. Każdemu Cyganowi, który by pozostał w granicach Cesarstwa, groziła chłosta, ogolenie brody i głowy, wyrwanie nozdrzy i wygnanie. Niektórzy prześladowani kazali się w destrukcji żywcem zakopać w ziemi. Inni masowo szukali schronienia w Polsce.

W 1453 roku wydano pierwszą ustawę antycygańską we Francji. W 1467 roku Franciszek I zarządził specjalne obławy na Cyganów. Mowa fala uciekinierów napłynęła do Polski.

W tym samym czasie, za Zygmunta Augusta, , na Śląsku pogranicznym zaczęły się mnożyć wypadki rozbojów, które przypisywano Cyganom. Pierwszym, oficjalnym głosem za wygnaniem Cyganów z Polski były nawoływania kanclerza Osieckiego i Przyłuskiego. W sukurs pisarzom i politykom przychodzą ambony. Oprócz zrozumiałej niechęci do złodziejskich praktyk, dawała znać o sobie zawiść chłopów i warstw posiadających. Cyganie byli bowiem ludem wolnym, nie przywiązanym do ziemi, bez zobowiązań do pańszczyźnianych świadczeń – z tej przyczyny byli oni obiektem zazdrości ludu polskiego. Ich wędrowny styl życia wynikał z obawy przed zrównaniem ich z chłopstwem podległym panom, rzadziej zaś z konieczności szybkiego znikania z oczu tropicielom szatana. Mimo licznych oczerniających głosów, w Polsce nie doszło do pogromów i prześladowań. W 1557 roku, za Zygmunta Augusta, uchwalono pierwszą ustawę zalecającą wypędzenie Cyganów z kraju. Nie była ona jednak wcielana w życie. Druga uchwała, nawołująca do realizacji rozporządzeń banicyjnych, wychodzi w 1565 roku na Sejmie Piotrkowskim. Ona też nie odniosła skutków. Wobec nieskuteczności dotychczasowych rozporządzeń, Stefan Batory na Walnym Sejmie Warszawskim w roku 1578, wydaje rozporządzenie, nakładające sankcje karne na tych, którzy tolerują Cyganów na swych ziemiach.

Ustawodawstwo litewskie, nie imało się tak ostrych środków. Drugi Status Litewski pozostawia Cyganom alternatywę – mogą oni pozostać w Wielkim Księstwie Litewskim pod warunkiem zmiany trybu życia. W 1568 zwolniono Cyganów od podatków, na równi z żebrakami . Pomimo tendencji antydyskryminacyjnych, Cyganie wciąż mieli ograniczone prawo do udziału w wielu dziedzinach życia społecznego. Służbę wojskową mogli oni pełnić tylko w razie wojny. Trzeci Statut Wielkiego Księstwa Litewskiego w 1588 r. znosi dotychczasowe liberalniejsze przepisy wobec ludności cygańskiej. W rezultacie Cyganie zaczęli przenosić się w bardziej niedostępne okolice, do lasów i górskich jaskiń. Niektórzy szukali schronienia w autonomicznych dobrach magnackich, pod opieką panów. Na Podlasiu odezwał się jednak protest, przeciwko obowiązującym ustawom antycygańskim. Cyganie byli tam uważani jako potrzebni i wręcz niezastąpieni rzemieślnicy. Przyniosło to rezultat w postaci nowych postanowień, uchwalonych na Sejmie Walnym Koronnym w Warszawie w 1607 r. Na ich mocy, Podlasie przestało podlegać, obowiązującym w pozostałych dzielnicach surowym ustawom, dając przytułek licznym Cyganom. Tymczasem na Litwie zmienia się stosunek władz i ustalona zostaje wysokość podatku „pogłownego” dla Cyganów. Słowo Cygan było dla ustawodawców synonimem wędrowca. Antycygańskie przepisy przestawały automatycznie obowiązywać tych, którzy się osiedlili.

Ustaw banicyjnych nie wprowadzano w życie, a na początku XVII w. zaniechano nawet ich ponawiania. W 1624 r. została uchwalona ostatnia banicyjna ustawa sejmowa.

Aby podporządkować władzom państwowym, ten trudny do uchwycenia i płynny element, jaki stanowili Cyganie, powołano w Polsce instytucję mianowanych lub potwierdzanych przez kancelarię królewską. Początkowo, za Jana Kazimierza – „cygańskimi królami” byli sami Cyganie. W 1668 r. zwierzchnikiem Cyganów w Koronie i na Litwie zostaje jednak szlachcic i wojak – Jan Nawrotyński. od tego czasu urząd ten przypadał wyłącznie przedstawicielom polskiej szlachty. Kandydaci zgłaszali się ochotniczo, zwabieni wypływającymi z tego korzyściami i dochodami. Wielość pretendentów do tego stanowiska zaowocowała pojawieniem się samozwańców. Ludność cygańska, nie mogąc się jawnie i otwarcie temu przeciwstawić, posiadała jednocześnie swoich własnych „starszych” i własną hierarchię.

W grudniu 1791 r. ukazał się uniwersał dotyczący Cyganów w Polsce. W owym czasie wielu Cyganów przebywało w więzieniach – a ich jedynym przestępstwem było wędrowanie. Uniwersał stanowczo to potępił i zezwolił karać Cyganów dopiero wtedy, gdyby nie skorzystali oni, z przysługującego im odtąd prawa osiedleńczego. Proces realizacji tych poleceń, stał się w istocie „polowaniem na Cyganów”. Przy obopólnej niechęci –ludów koczujących i gospodarzy ziemskich, nie było w ogóle mowy o osiedleniu się gdzieś na stałe. A władze bezwzględnie egzekwowały prawo. Koczujący Cyganie zostali zepchnięci poza obręb legalności, nie mogli więc bezpiecznie zarobkować. Powstała paradoksalna sytuacja – Cyganom nie opłacało się nie kraść. Tak czy owak, czekało ich więzienie.

Cesarz Józef II wydał drakońskie zarządzenie o krzewieniu oświaty, higieny i religii wśród Cyganów. Zabraniał noszenia różnobarwnej odzieży, mówienia po cygańsku i posiadania koni. Nakazywał pracę na roli. Polityka wynarodowienia Cyganów nie przyniosła oczekiwanych efektów, ale niewątpliwie dała się we znaki samym Cyganom.

(mm)

Related posts

Leave a Comment