Czego naćpała się Alicja w Krainie Czarów?

alicja w krainie czarów narkotyki

Każda bajka ma jakieś ukryte drugie dno. A o Przygodach Alicji w Krainie Czarów już dawno mówiono, że ma ich wiele. Podczas gdy dla dzieci jest to pełna dziwacznych bohaterów i zabawnych wyliczanek opowiastka, dla dorosłych to analiza ludzkiego umysłu we śnie, opowieść o penetracji seksualnej, podręcznik okultyzmu, a nawet repertorium doznań i wizji narkotycznych.

Złośliwość losu i opóźnienia w ruchu pociągów PKP, zmusiły mnie kiedyś do spędzenia kilku godzin na Dworcu Centralnym w Warszawie. Z perspektywy czasu, nie był to czas stracony. Dyskretnie przysłuchiwałam się rozmowie grupy wyraźnie odurzonych wyrostków: Stary, mówię ci. Przeczytaj sobie Alicję w Krainie Czarów. Jaka ona była naćpana! Jak ona się wkręciła! Nawcinała się grzybów i miała takie tripy, że odlot! Rozmowa ta, w tamtym momencie, wydawała mi się bzdurna. Ale postanowiłam po powrocie do domu prześledzić przygody Alicji jeszcze raz, wyłapując aluzje do wszelkich substancji, wywołujących odmienne stany świadomości.

Badania nad działaniem narkotyków na system nerwowy jak dotąd okazały się bezowocne. Dostarczyły jednak wiele danych na temat zmian percepcyjnych, jakie zachodzą wówczas w ludzkim postrzeganiu. Havelock Ellis opisał je jako tak zwaną „orgię wizji”. Światło i kolory stają się dużo bardziej intensywne; przedmioty stają się plastyczne lub żywe; mogą rozegrać się dramatyczne sceny o mitologicznych proporcjach; wszystko jest fascynujące i ważne; czas zostaje przekształcony – rozciąga się w bezczasowość, minuty są wypełnione i bogate, wydają się trwać nieskończenie; przestrzeń i przedmioty zmieniają swoją wielkość i kształt; obrazy dwuwymiarowe zyskują trzeci wymiar, przedmioty zdają się być zbyt blisko a gdy zaczynamy się do nich zbliżać, powiększają się zbyt szybko; następuje rozmycia „ja” w osobowości, obraz ciała zostaje zakłócony, wrażliwość dotykowa jest upośledzona, ego staje się stopniowo oddzielone. Czyż nie odnajdujemy tego wszystkiego w Alicji?

Alicja zobaczyła białego królika. Wiemy, kto widzi białe myszki, no ale dobrze, nie naginajmy faktów. Nie ma myszek. Jest królik. Zobaczyła go i wskoczyła za nim do nory (to, co wielu zażywających narkotyki określa jako „wkręcanie się”). Potem wypiła zawartość buteleczki (być może absynt?) i robi się mała. Następnie zjada ciasteczko (korci mnie, żeby od razu dodać, że z haszyszem) i robi się duża. – Kim na Boga jestem? Ach, oto wielka zagadka! – zapyta samą siebie Alicja (bardzo typowy dylemat, jeśli się coś zażyło). Potem Alicja pożera jeszcze całą masę jakiś podejrzanych ciastek i na przemian to rośnie, to znowu maleje. W końcu zabiera się za grzyba (halucynogennego!), na którego kapeluszu siedzi sobie Pan gąsienica i pali nargile (fajkę wodną!). – Nie mogę wyjaśnić tego, co myślę o sobie, proszę pana, ponieważ nie jestem sobą, jak pan widzi. Nie mogę wyłożyć tego jaśniej, gdyż sama nie mogę tego pojąć – czy potrzeba więcej dowodów?! I jakby tego jeszcze było mało, Alicja wypija “obłąkaną herbatkę” w towarzystwie Marcowego Zająca i Kapelusznika (czasami czas gwałtownie się zatrzymuje, tak że nie ma się nawet czasu na pozmywanie naczyń).

Godzę się z myślą, że nie każdy musi się ze mną zgadzać, że niektórzy uznają moje przemyślenia za naciągane. Jeśli nie udało mi się ich przekonać, to może chociaż rozbawić… Cóż mogę im powiedzieć? Chyba tylko tyle, że są ludzie, którzy nawet w bajce o Czerwonym Kapturku widzą opowieść pełną erotyzmu.

Related posts

One Thought to “Czego naćpała się Alicja w Krainie Czarów?”

  1. Dczn76

    Alice używane pentedron modyfikowany! ;))

    Miłe dreszcze na głowie i lekka bania odczuwalna około 15-30min
    A później około 1,5-2h pustej stymulacji…

    Efekt działania:
    – Przyspieszone bicie serca
    – Chęć szczerej rozmowy (Nie mylić z empatią, po prostu mówimy non stop i chcemy wszystko na raz opowiedzieć, że często się gubimy i nie kończąc jednej historii zaczynamy opowiadać drugą, co niektórych mocno drażniło, bo przez kilka godzin nie dowiedzieli się praktycznie nic

Leave a Comment