Cmentarz prostytutek. Gąski [biskupa] Winchesteru i Cross Bones Graveyard

Cross Bones Graveyard (Fot. Garry Knight / Flickr)

Cross Bones Graveyard to cmentarz dla samotnych kobiet (a właściwie dla lokalnych prostytutek), który powstał w południowym Londynie w II połowie XVIII wieku. Od tego czasu pochowano tam ponad 15 tys. kobiet. Obecnie nekropolia stanowi ciekawostkę turystyczną. Jej stalowa brama wejściowa przyozdobiona jest najdziwniejszymi wotami – kolorowymi wstążkami, pończochami, zdjęciami, pluszowymi misiami, wierszami, piórami, kwiatami, talizmanami…

W ostatnich latach XII w. przeniesiono stolicę Anglii z Winchester do Londynu. Razem z królem przenieśli się również biskupi, którzy zwyczajowo pełnili funkcję królewskich skarbników i kanclerzy. Król przyznał biskupom Winchesteru część Southwark, położonego naprzeciwko Londynu, na prawym brzegu Tamizy (jako tak zwane liberty, czyli teren wyłączony spod władzy królewskiej; na terenie liberty władzę sprawował biskup). To tam właśnie kwitły burdele, teatry (The Globe!), karczmy, sceny do walk niedźwiedzi i byków… Posiadany przez nich teren cieszył się brakiem ograniczeń obowiązujących w sąsiednich miastach a także szczególnym przywilejem – licencją na prowadzenie domów publicznych. Prawo do tego posiadały tylko trzy miejsca – oprócz części Southwark, były to dwa miasta portowe: Sandwich i Southampton, którym prawo do licencjonowanych domów publicznych nadano w trosce o żony i córki praworządnych obywateli, narażone na zaczepki licznie odwiedzających miasta marynarzy.

Brak danych historycznych od kiedy dokładnie karczmy z prawem do czerpania zysków z prostytucji w Winchester Liberty (tak nazywano teren posiadany przez biskupa, znany później również jako Liberty of The Clink) były legalne. Znajdowały się tam jednak od samego początku. Prostytutkom nie wolno było mieszkać ani pożywiać się na terenie pracy, aby zapobiec popadaniu w niewolę i płacenia nadmiernie wysokich stawek za jedzenie. Obowiązywał je również zakaz pracy w niedziele i święta pomiędzy 6 a 11 oraz 13 a 18 oraz podczas posiedzeń parlamentu. W tym czasie musiały opuścić teren liberty. Właścicielom karczm nie wolno było pożyczać prostytutkom pieniędzy, a jeśli już pożyczyli, nie dochodzić spłaty długu w sądzie. Prostytutek nie wolno było też bić a pracownicy biskupa regularnie sprawdzali, czy kobiety na pewno pracują dobrowolnie.

Jednak pomimo, iż kobiety pracowały na terenie należącym do biskupa (dlatego nazywano je Winchester Geese, Gąskami [biskupa] Winchesteru) i przynosiły mu niemałe zyski, ze względu na grzeszny charakter swojej pracy nie mogły być pochowane na poświęconej ziemi. Kościół wyznaczył dla nich tereny oddalone od parafii i wyłączył z chrześcijańskiego obrzędu pogrzebowego. Wykopaliska prowadzone w 1990 roku, wykazały, że liczne ciała nosiły znamiona gruźlicy czy ospy. Większość grobów była zbiorowa. Poza kobietami w mogiłach odkryto ciała około rocznych dzieci i płodów.

Cross Bones Graveyard (Fot. amanda farah / Flickr)
Cross Bones Graveyard (Fot. amanda farah / Flickr)

Dziś po cmentarzu nie ma śladu. W 1996 roku poeta i artysta John Constable przechodził koło metalowej bramy prowadzącej na dawny cmentarz i rzekomo usłyszał szept niespokojnego ducha prostytutki. W efekcie powstała seria poematów. John odkrył (o czym ponoć wcześniej nie wiedział), że Winchester Geese rzeczywiście istniały. Zaczął studiować ich historię. Zainicjował regularne „rytualne dramaty” na podstawie swoich tekstów, połączone z pielgrzymkami do bramy nekropolii.

Cross Bones Graveyard (Fot. Loz Pycock / Flickr)
Cross Bones Graveyard (Fot. Loz Pycock / Flickr)

Aby upamiętnić okropne wydarzenia, jakie miały miejsce na cmentarzu nieoficjalnie utworzono tam Memorial Garden. Pod rozłożystym drzewem ktoś ustawił figurę Matki Bożej. Napis na brązowej tablicy pamiątkowej, wykonanej na zlecenie Towarzystwa Przyjaciół Cmentarza głosi:

Cmentarz Cross Bones. W czasach średniowiecza był to niepoświęcony cmentarz dla prostytutek, znanych tez jako „gęsi winchesterskie”. Od XVIII wieku stał się ten cmentarz miejscem pochówków dla najbiedniejszych (też przez wieki uważanych za niegodnych cmentarza kościelnego). W roku 1853 został zamknięty z powodu braku wolnych miejsc. Miejscowa społeczność utworzyła tu pamiątkowe sanktuarium. Zmarli, którzy zostaliście wykluczeni ze społeczeństwa, odpoczywajcie w spokoju.

Cmentarz doczekał się swojej strony internetowej: Cross Bones Graveyard, grupy miłośników i obrońców miejsca przed zakusami firm budowlanych. Co roku podczas Halloween miejsce jest licznie odwiedzane przez szukających adrenaliny mieszkańców.

(mm)

Related posts

Leave a Comment