Dom pająka. Bowles w labiryntach marokańskiej mediny

Dom pająka, Paul Bowles

Paul Bowles umieścił akcję swej powieści „Dom pająka” w Maroku, w ważnym dla tego kraju momencie historycznym. Bohaterami książki są amerykański pisarz, były komunista, z niepokojem obserwujący rozwój nacjonalistycznego zrywu przeciwko Francuzom, równie zagubiony 15-letni arabski chłopiec, wychowany w duchu ortodoksyjnego islamu, oraz amerykańska rozwódka, wyznająca liberalne zasady. Cała trójka zostaje wciągnięta w wir politycznych zamieszek i społecznego niepokoju w Fezie w roku 1954. Bowles z charakterystyczną przenikliwością pisze o kulturowej przepaści, która może doprowadzić do wielu ludzkich tragedii. Jego elegancka, a zarazem brutalnie szczera proza do dziś brzmi niezwykle…

Read More

30 LIPCA. Święto Tronu w Maroku

Król Mohammed VI (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Święto Tronu jest najważniejszym świętem państwowym w Maroku. Wprowadzono je w 1934 roku, kiedy naród marokański postanowił przeciwstawić się władzom francuskim. Początkowo, za panowania Hassana II, obchodzono je 3 marca. Zaś po jego śmierci królem został jego syn Mohammed VI, który ustanowił, iż Święto Tronu obchodzone będzie w dniu 30 lipca każdego roku. I tak jest od 1999 roku do dnia dzisiejszego. Święto to obchodzi się w całym kraju bardzo hucznie przez dwa, a nawet trzy dni. W tym czasie wszędzie można podziwiać pokazy sztucznych ogni, parady uliczne oraz koncerty.…

Read More

Basbousa. Arabskie ciasto z semoliną

Basboussa. Arabskie ciasto z semoliną (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Ciasto basbousa (basbusa czy basboosa) jest jednym ze sztandarowych deserów Bliskiego Wschodu, popularne zwłaszcza w okresie Ramadanu. W zależności od przepisu, może być nasączone różnymi aromatami. U nas jest to syrop pomarańczowy, ale równie dobrze może być cytrynowy czy woda różana. Ciasto robi się bardzo łatwo i bardzo szybko… a co najważniejsze, chyba nie da się go zepsuć 🙂 Podaję oryginalny przepis, chociaż ja swoje ciasto robiłam z połowy składników i wyrosło mi dość duże. Ciasto: 4 jajka, 4 szklanki semoliny, 2 szklanki cukru, 2 szklanki oleju, 2 garści migdałów…

Read More

Marrakech śladami siedmiu świętych

Marrakech (Fot. Andrew Nash / Flickr)

Turyści z Europy zwiedzający Marrakech zwykle koncentrują się na zabytkach i atmosferze samej medyny oraz słynnego placu Dżemaa el-Fna. A przecież w Marrakechu odbywają się wspaniałe uroczystości religijne! Marrakech od wieków słynie z kultu siedmiu świętych mężów i poświęconych im sanktuariów. Siedmiu świętych z Marrakechu to tzw awliya (arab. słowo, które odnosi się do ludzi, którym Bóg nadał specjalną rangę wśród muzułmanów i pobłogosławił im). Choć Marrakech jest domem dla ponad 200 grobów awlya… W XVIII w. za panowania sułtana Mulaja Ismaila dużą popularnością cieszyła się nowa ideologia zwana sufizmem.…

Read More

Mechoui. Jagnięcina po berberyjsku

Mechoui (Fot. Adrian Scottow / Flickr)

Mechoui to pieczony nad ogniskiem udziec barani, podawany tradycyjnie w krajach Maghrebu podczas uroczystości rodzinnych, w okresie Święta Eid al-Adha lub na zakończenie ramadanu. Najlepiej smakuje oczywiście udziec pieczony w płomieniach wieczornego ogniska na pustyni. 3 godziny oczekiwania mijają dużo szybciej, gdyż czas tam płynie zupełnie inaczej. Nad nami bezkresne czarne niebo usiane gwiazdami, opowieści poganiaczy wielbłądów, piasek między zębami i w majtkach… i soczysty udziec barani. Warto żyć dla takich chwil. Tymczasem spadamy z gwiazd prosto do naszej kuchni i stwarzamy namiastkę nieba w gębie w czarnej, aczkolwiek bezgwiezdnej…

Read More

Aker fassi. Marokańska szminka z płatków maku

Aker fassi (Fot. www.marokogust.com)

Aker fassi wygląda jak mały, gliniany garnuszek, stożek czy dzbanek. Ale nigdy jak szminka! Łatwo więc go przeoczyć na marokańskich soukach pomiędzy henną, kadzidłami i przyprawami. To kosmetyk genialny w swej prostocie – pomadka i róż w jednym! Bella – moja nauczycielka angielskiego była wielką wielbicielką szminek. – Na pewno nie masz tyle „lipsticków”, co ja w mojej torebce – powiedziała kiedyś, wyciągając ósmą (!!!) szminkę. Rzeczywiście byłam pod wrażeniem. – A ty na pewno nie masz takiej szminki jak ja – powiedziałam… i z triumfalnym uśmiechem zaprezentowałam jej moje…

Read More

Dziś prawdziwych Gnawa już nie ma?

Gnawa w Maroku (Fot. Marta Marakchi © All rights reserved)

Nazwa Gnawa ma dwa znaczenia w dzisiejszym Maroku: odnosi się do mniejszości, grupy etnicznej, jak i do religijnego bractwa Sufi. Nikt tak naprawdę nie wie na pewno skąd dokładnie wywodzi się słowo Gnawa. Sami Gnawa nie chcą być w łatwy sposób kategoryzowani i definiowani na sposób akademicki. Istotną kwestią jest fakt, że większość Gnawa nie potrzebuje empirycznej wiedzy, skąd pochodzi ich nazwa, żeby móc się zdefiniować. Prawdziwa wiedza Gnawa pochodzi z praktyki, nie teorii. Pochodzenie nazwy owiane jest tajemnicą. Jedni twierdzą, że może pochodzić od berberskiego słowa kowal (popularne rzemiosło…

Read More

Marokański tonik z kozieradki [DIY]

naturalne kosmetyki, przepis, Maroko (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Banalnie prosty, szybki, ekologiczny, wege i halal! Marokański tonik z kozieradki to ratunek nie tylko dla cery tłustej i trądzikowej, ale również dla przetłuszczających się czy wypadających włosów.  Świetnie się sprawdzi w walce z łupieżem, a także pobudzi ukrwienie skóry głowy i wyrastanie nowych włosów. Charakterystyczny zapach kozieradki może nie każdemu odpowiadać, ale sama mikstura nie pachnie już tak intensywnie. Aby już zbędnie nie przedłużać, oto i sam przepis (wykradziony potajemnie teściowej; Marokanki często wierzą, że ich mikstury stracą swoją moc jeśli zdradzą komuś receptury, według których je przyrządzają 😉…

Read More

Maroko śladami dżinnów

dżinny, Maroko, wierzenia (Fot. Earth Hour / Flickr)

Dlaczego Marokańczycy, ci bardziej zabobonni oczywiście, wystrzegają się odwiedzania toalety między wpół do jedenastej i w pół do drugiej w nocy? Gdyż w tym czasie mogą tam się natknąć na dżinna. Z tego samego powodu często zostawia się na noc zapalone światło w przedpokoju… Co ciekawe, Marokańczycy najbardziej obawiają się dżinów żeńskich, bo też i mężczyznom one najczęściej dokuczają. Znana ze swojej kapryśności jest straszliwa Maezt-Dar L’Oudou (jej imię tłumaczy się jako Koźlica z Toalety), która potrafi nieźle zatruć życie temu, kto zakłóci jej spokój. W łaźniach i toaletach, ale…

Read More

Znaczenie krwi w magicznych i religijnych rytuałach w Maroku

krew, magia, czary, Maroko (Fot. TheAnimalDay.org / Flickr)

Krwi często przypisuje się nadnaturalne właściwości, dlatego chętnie jest ona wykorzystywana jako ofiara dla nadprzyrodzonych mocy w magicznych i religijnych rytuałach. Również w muzułmańskim Maroku, mimo iż krew w islamie jest uważana za nieczystą. Jak to możliwe? Może dlatego, że w samym islamie również pojawia się element krwawej ofiary dla Boga. Mowa tu o święcie Eid Al Adha i narodzinach dziecka, kiedy to każdy mężczyzna, będący głową rodziny zabija barana lub kozę. Koran jasno określa cel tej ofiary jako podziękowanie za błogosławieństwo, z naciskiem na konieczność dzielenia się ofiarą z…

Read More

Marokańczycy przeciwko łamaniu praw człowieka przez premiera Benkirane

Maroko, protesty

W Maroku nie ustają protesty po bezprawnym odwołaniu sędziego dr Mohammeda Al Hinai, który sędziował w sprawie przeciwko obecnemu premierowi Abdelilahowi Benkirane. Do starć z policją doszło w środę w Rabacie pod zamkiem Króla Muhammada VI. Sędzia Mohammed Al Hinai został w zeszłym miesiącu zwolniony przez Ministra Sprawiedliwości – Mustafę Ramida (PJD). Jako oficjalny powód jego odwołania podano odmienne preferencje polityczne niż partia obecnie rządząca w Maroku. W 2012 roku dr Al Hinai sędziował w sprawie przeciwko obecnemu premierowi Maroka Abdelilahowi Benkirane (PJD). Chodziło o niewywiązanie się przez niego z…

Read More

Potocki Repeat. Podróż do Królestwa Marokańskiego 224 lata później

Fot. Ewa Potocka

Ewa Potocka ostatnie dwa lata spędziła w Maroku, tworząc pod wpływem inspiracji, które przyniosło jej doświadczenie życia w kompletnie innej kulturze. Podsumowaniem tego okresu jest wystawa „Euroarabeska” w BWA w Tarnowie, rodzinnym mieście artystki, do którego wróciła po 20 latach. „Euroarabeska” to wystawa o globalizacji, współistnieniu, zderzaniu się i przenikaniu kultur. O tym, jak my odbieramy kulturę arabską, jak ją przetwarzamy, czego się boimy… I odwrotnie, jak oni konsumują naszą kulturę europejską, co z tego wynika. Czasami będzie dosłownie, czasami zasygnalizowane zostaną tylko luźne nawiązania. Marokańskie doświadczenia artystka zamknęła w…

Read More

Hammam. Marokański rytuał oczyszczający

Hammam (Fot. Hans Pohl / Flickr)

Postanowiłyśmy z E. zrobić coś dla ciała i ducha. Przyznam, że czułam się trochę niepewnie, kiedy pakowałam „swoje zabawki” do wiaderka, by poddać się rytuałowi piękna w hammamie. Teraz nie wiem, jak mogłam dotąd żyć bez hammamu! W hammamie czyli publicznej łaźni, która zajmuje szczególne miejsce w życiu Marokańczyków, chodzi chyba nie tylko o dogłębnie oczyszczenia ciała, ale również o spędzenie czasu na tak zwanych „babskich pogaduchach”. Unikajcie jednak weekendów i dni poświątecznych. Wtedy w hammamie jest taki tłok, że baby siedzą niemalże jedne na drugich. Wątpliwa to raczej przyjemność……

Read More

Nie żyje Fatima Mernissi – ikona feminizmu muzułmańskiego

Fatima Mernissi, feminizm, islam

Marokańska pisarka, socjolożka i feministka Fatima Mernissi zmarła w Rabacie w wieku 75 lat, z przyczyn naturalnych. W 2013 r. Mernissi znalazła się na 15. miejscu listy „100 najbardziej wpływowych kobiet świata arabskiego” stworzonej przez magazyn „Arabian Business”. Adieu à Fatema Mernissi, la Shéhérazade marocaine… Pokazała, że „marzenia mogą zmienić życie człowieka, a w końcu i cały świat”. Jedna z najbardziej znanych w świecie islamu obrończyń praw kobiet. Dla mnie nie tylko wojowniczka… to mistyczka! Fatima Mernissi urodziła się w Fezie (Maroko) w 1940 r., w mieszczańskiej rodzinie. Urodziłam się w…

Read More

Medfouna. Berberyjska pizza z Rissani

Medfouna (Fot. Prt Sc BBCFood, Youtube z dn. 20.11.2015)

Medfouna, nazywana też berberyjską pizzą (Berber pizza) lub nadziewanym chlebem, to tradycyjna potrawa pochodząca z miejscowości Rissani w regionie Tafilalt Maroko). Berber pizza, jak na potrawę saharyjską przystało, jest pieczona w piasku. Ale możemy ją też wykonać w domowych warunkach, używając zwykłego pieca. Jednak wspomnienie piasku zgrzytającego między zębami jest niepowtarzalne… Słowo medfouna dosłownie oznacza „pochowany”, a tutaj odnosi się do farszu z mięsa, łoju, ziół i przypraw, które jest ukryte w chlebowej skorupie. Tradycyjnie dodaje się też jajko na twardo i smażone migdały, ale w naszej domowej wersji berberyjskiej…

Read More

Znaki wróżebne arabskich arrafów przed islamem

Magia, czary, Arabowie (Fot. USAFE AFAFRICA / Flickr)

Przypomnę tylko, że metody mantyczne czyli wróżbiarskie dzielimy na naturalne i sztuczne. Wróżbiarstwo naturalne było specjalnością kahinów i opierało się na interpretacji znaków pochodzących bezpośrednio od sił nadprzyrodzonych (o czym pisaliśmy tutaj: Wiedza tajemna arabskich kahinów przed islamem). Wróżbiarstwo sztuczne oparte jest zaś na obserwacji znaków materialnych, odszukaniu związku pomiędzy znakiem a interesującym nas problemem oraz interpretacji tego znaku jako objawu woli istoty wyższej. W tym specjalizowali się arrafowie. Arabowie stosowali również inny termin o podobnym znaczeniu co kahin – arif lub arraf (dosł. ten, kto wyjaśnia i tłumaczy). Nie…

Read More

Wiedza tajemna arabskich kahinów przed islamem

Magia, czary, wróżby, Arabowie (Fot. World March Base Teams / Flickr)

Słowem wstępu nadmienię tylko, że metody mantyczne czyli wróżbiarskie dzielimy na naturalne i sztuczne. Wróżbiarstwo naturalne było specjalnością kahinów i opierało się na interpretacji znaków pochodzących bezpośrednio od sił nadprzyrodzonych. Jego istotnym elementem jest ekstaza. Wróżbiarstwo sztuczne oparte jest na obserwacji znaków materialnych, odszukaniu związku pomiędzy znakiem a interesującym nas problemem oraz interpretacji tego znaku jako objawu woli istoty wyższej. W tym specjalizowali się arrafowie. Wróżbiarstwem w przedmuzułmańskiej Arabii zajmowali się kahinowie – wyspecjalizowane osoby (zarówno mężczyźni jak kobiety), najczęściej związane z kultem różnych bóstw staroarabskich. Określenie kahin jest pokrewne…

Read More

Mity i legendy z Maroka. Dawno, dawno temu…

mity. legendy, Maroko (Fot. ANDRECO www.andreco.org / Flickr)

Jedne legendy wyjaśniają historię jakiegoś miejsca, wydarzenia lub zwyczaju (mniej lub bardziej wiarygodnie), inne powstały na potrzeby dziecięcej wyobraźni, która lubi widzieć rzeczy niezwykłe w rzeczach zupełnie zwykłych. Sami zdecydujcie, którym dajecie wiarę… Marokańskie echa odnajdujemy jeszcze w mitologii greckiej. Po zwycięskiej walce Zeusa z Kronosem, to właśnie na tej ziemi został osadzony jeden z tytanów – Atlas, który miał za karę dźwigać zachodni firmament nieba. Miał szansę wykpić się od tego obowiązku, gdy Herakles (w ramach wykonania 12 prac) przyszedł zerwać jabłka z ogrodu Hesperyd, bo heros postanowił wyręczyć…

Read More

Magia miłosna Tuaregów. Pustynna szkoła czarownic

Magia, talizmany, amulety, Tuaregowie (Fot. Rajim / Flickr)

Ozdoby i biżuteria spełniają u Tuaregów podwójną rolę – artystyczną i religijną. Naszyjniki i kolczyki mają za zadanie nie tylko zdobić, ale również służą jako talizmany zapewniające zbawienie, amulety na dobrobyt i szczęście oraz magiczna ochrona przed chorobami, ukąszeniami zwierząt, „złym oczom”, demonami i czarami. Przygotowaniem amuletów zajmują się marabuci lub pustelnicy, którzy na zamówienie wypisują na papierze, skórze czy metalowych blaszkach arabskie zaklęcia. Gotowy tekst jest oprawiany w srebro, miedź lub skórę (rzadko w złoto). Gotowy amulet nosi się na szyi lub zawiesza na ścianie namiotu. Najdroższe amulety trafiają…

Read More

Chrześcijanie w Maroku

Kościół i meczet w Ouarzazate (Fot. Groundhopping Merseburg / Flickr)

Kościoły chrześcijańskie wyrastają wszędzie tam, gdzie pojawiają się chrześcijanie. Nic dziwnego, że wyrosły również w Maroku. Miały być odpowiedzią na zapotrzebowania duchowe coraz to liczniejszych osadników z Europy. Wbrew internetowej propagandzie o prześladowaniach chrześcijan w Królestwie Maroka, ich budowa nie została w żaden sposób okupiona krwią. Znaczna większość kościołów została tu wybudowana jeszcze w czasach kolonizacji francuskiej, a gdy nastał jej kres, zwyczajnie opustoszała. Powoli niszczeją… aż zawalą się same. Wciąż stanowią własność Watykanu, więc Marokańczycy nie mogą ich uratować. Watykan zaś zdaje się o nich zupełnie zapomniał (wyjątek stanowi…

Read More