„Bajarz z Marrakeszu”. Romans i kryminał w jednym!

Bajarz z Marrakeszu

Marrakech, plac Dżama al-Fna’. Niepokojąca, złowróżbna noc. W powietrzu daje się wyczuć coś dziwnego a krwawo-różowy księżyc zwiastuje niebezpieczeństwo. W niewyjaśnionych okolicznościach ginie bez śladu para turystów. Co wydarzyło się tamtej nocy na głównym placu miasta, kiedy parę pięknych kochanków widziano po raz pierwszy i ostatni? Czy ich zniknięcie to przypadkowa zbrodnia, zaplanowane morderstwo,  czy może bezwzględna mistyfikacja? Zagadkę niezwykłej pary próbuje rozwikłać najsłynniejszy bajarz z Marrakechu. Wciągając w swoją opowieść zgromadzonych wokół słuchaczy, krok po kroku stara się odtworzyć przebieg wydarzeń i poznać prawdę. Czy jednak jest to w ogóle możliwe? Czy istnieje jedna, niepodważalna wersja tej historii? A jeśli tak,  czy zdoła ją odkryć i ocalić własnego brata?

Bajarz z Marrakeszu hipnotyzuje. To niezwykła, wciągająca historia o wielkiej namiętności, poświęceniu i zatraceniu. Osadzona w egzotycznej marokańskiej scenerii, nawiązuje do wschodniej sztuki bajarstwa. Tutaj nic nie jest takie, jakie wydaje się być na początku, a prawda przybiera różne, zaskakujące oblicza. Książka już w księgarniach.

Fragmenty powieści:

Tamtego wieczoru różowy pył unosił się w powietrzu tak samo jak teraz(…) a gorączkowy rytm bębnów wznosił się i opadał jak ciała wędrowców przemierzających piaszczyste wydmy. Zniknięcie pary kochanków sprawiło, że całe miasto zamarło w bezruchu, a Dżama al-Fna’, słynne miejsce spotkań i prawdopodobnie najbardziej tajemniczy skwer miejski na świecie, na zawsze zmienił swój charakter”.
„Masa’ al-hair. Dobry wieczór. Pozwólcie, że się przedstawię. Nazywam się Hasan. Jestem mistrzem opowieści, władam najpotężniejszym królestwem: wyobraźnią. Moja pamięć nie jest już tak niezawodna jak dawniej, ale jeśli zgodzimy się co do ceny, obiecuję, że opowiem wam historię, jakiej nigdy dotąd nie słyszeliście. To historia miłosna, jak wszystkie najlepsze opowieści, ale ta zawiera wątek kryminalny. Dotyczy tajemniczego zniknięcia pary kochanków (…) Zdarzyła się dwa lata temu.

Kiedy znów staliśmy blisko siebie, pochwyciłem go za ramię. Mówiłem szybko i żarliwie, i nawet nie zauważyłem, że przerzuciłem się na arabski.
– Monsieur, ani pan, ani pańska żona nie powinniście przychodzić wieczorem na plac. Jak magnes przyciągacie najgorszy element. Proszę, odejdźcie stąd, zanim wydarzy się coś złego. Boję się o was.
Uwolnił się z mojego uścisku i odsunął się, wzruszając ramionami. Wtedy uświadomiłem sobie, że mówiłem w języku, którego nie rozumiał (…) To, co stało się potem, można było z łatwością przewidzieć, ale wszystko działo się tak szybko, że nawet ja byłem zaskoczony.

O autorze: Joydeep Roy-Bhattacharya urodził się w Indiach, gdzie studiował filozofię i politologię na Uniwersytecie w Kalkucie, a także stosunki międzynarodowe i filozofię na Uniwersytecie w Pensylwanii. Bajarz z Marrakeszu to jego druga powieść i zarazem pierwsza część trylogii, osadzonej w świecie muzułmańskim i odwołującej się do wschodniej tradycji i kultury. Dwa kolejne tomy tego cyklu (poświęcone Persji i Irakowi) mają się ukazać w 2013 i 2015 roku.

(materiały prasowe)

Related posts

Leave a Comment