Baghrir – arabskie naleśniki z tysiącem dziurek

Marokański baghrir (Fot. Evan Bench)

Niestety nie ma lekko i około 50 minut trzeba na to poświęcić… i to nie licząc czasu wyrastania ciasta. Ale wrażenia dla podniebienia gwarantowane!

Baghrir to drożdżowe naleśniki z Maroka, charakteryzujące się mnóstwem małych dziurek na powierzchni. Nazywane też naleśnikami z tysiącem dziurek. Absorbują syrop z kwiatów pomarańczy jak gąbka, przez co są słodziutkie i pyszne! Ja szczególnie uwielbiam polane miodem lub syropem klonowym.

Potrzebujemy: szklanka ciepłego mleka, pół szklanki letniej wody, 2 żółtka, pół szklanki mąki pszennej, szklanka kaszy manny (semolina), szczyptę soli, 3 łyżki cukru, 1,5 łyżeczki suchych drożdży, łyżeczka proszku do pieczenia.

Teraz do dzieła: Drożdże i cukier zalewamy odrobiną ciepłej wody/mleka i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Mleko i wodę wlewamy do dużego kubka, dodajemy jajko i rozbełtujemy na jednolitą masę. Do misy wsypujemy mąkę, kaszę manną (semolinę), sól, zaczyn drożdżowy, a następnie dodajemy po trochu mieszaniny z kubka. Rozcieramy na gładką masę i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok 1,5 godz do wyrośnięcia. Baghrir tradycyjnie piecze się na grubej i płaskiej patelni ale można na zwykłej. Rozgrzewamy patelnię, przecieramy tłuszczem, i pieczemy cienkie placki (na brązowo i tylko z jednej strony – kiedy znikną ślady surowego ciasta na wierzchu, to znaczy że nasz wypiek jest już gotowy).

Gdybyście chcieli spróbować baghrir z syropem z kwiatów pomarańczy, nic prostszego – 4 łyżki wody z kwiatów pomarańczy, cukier i woda. Całość wymieszać i syrop gotowy.

…Miał być marokański baghrir, a mi wyszła guma arabska. Zabrakło chyba magicznej formuły na początku smażenia – Bismillah. Albo jak w przepisie piszą żeby ugniatać ciasto to trzeba je ugniatać… a nie ubijać trzepaczką. Dobrze, że goście nie przyszli…

Beghrir (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)
Baghrir (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Related posts

Leave a Comment