Anglia też ma swój własny Płaskowyż Nazca! Kraina białych koni… i nie tylko

Osmington White Horse near Weymouth, Dorset (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Anglia mnie nieustannie zaskakuje – przyznaję. Mój lekceważący stosunek do niej był wynikiem mojej niewiedzy. Dziś odkrywamy Wielką Brytanię szlakiem wyrytych w wapiennym podłożu trawiastych górskich zbocz obrazków koni i… penisów! Co dziwne, Białych Koni nie ma w większości popularnych przewodników dostępnych w Europie. Jeżeli już to wspomina się tylko o jednym, tym koło Zamku Uffington (Uffington White Horse), a przecież najbardziej popularna trasa śladami białych koni – tzw. Tour Of The Six Wiltshire Horses liczy ponad 100 km.

Anglia też ma swój własny Płaskowyż Nazca! Białe konie to geoglify czyli naskalne rysunki, o rozmiarze większym niż 4 metry. Znajdują się one na angielskich wzgórzach nieopodal miejscowości Uffington. W przeszłości było ich 24. Dziś widocznych jest tylko 8. Dla turystów powstał specjalny szlak, pośród łąk. Trasa liczy około 70 mil czyli blisko 100 kilometrów. Rysunki najlepiej widoczne są z lotu ptaka, wtedy ukazane jest całe piękno wapniowych skały na tle soczystej zieleni. Z bliska geoglify nie wyglądają tak atrakcyjnie – zamazują się ich kształty, a kontury są niedostrzegalne. Biały Koń z Uffington w hrabstwie Oxfordshire (Uffington White Horse) to najbardziej popularny i najczęściej odwiedzany spośród ocalałych naskalnych obrazów. Wyryty został na kredowym wzgórzu obok zamku. Jego długość to 112 metrów. Szacuje się, że figurę stworzyli Celtowie na przełomie epoki brązu i epoki żelaza (ok. 1400-600 r. p.n.e.). Jest to jedyny koń spoglądający w prawo. Oglądany z daleka przypomina bardziej stworzony śmiałymi pociągnięciami rysunek współczesnego artysty niż coś co powstało tysiące lat temu. Wśród Anglików krąży wiele legend na jej temat. Jedna z nich mówi, że rysunek został wyryty w porośniętym trawą kredowym wzgórzu w czasach Hengista Saskiego przywódcy, znanego z tego, iż zawsze poruszał się tylko na białych wierzchowcach. Inna legenda opowiada o koniu wyciętym dla upamiętnienia zwycięstwa króla Alfreda nad Duńczykami w 871 roku. Jest też legenda wiążąca konia ze… smokiem świętego Jerzego! Podobno na pobliskim wzgórzu (Dragon Hill) święty Jerzy zabił smoka zaś widoczne zagłębienie w kształcie rynny to kanał, którym spływała krew śmiertelnie rannego potwora. Uroczyste oczyszczanie Białego Konia odbywa się dokładnie co 7 lat.

Mimo wielu przeprowadzonych badań nie wiadomo kto i kiedy stworzył Białe Konie. Anglicy od wieków opowiadają o nich legendy. To one są jednym z najbardziej znanych źródeł informacji. Pierwsza z legend związana jest z bitwą, w której Anglicy walczyli z Duńczykami. Doszło do niej w maju 860 roku pod Uffington. Walka nie była łatwa. Zwycięstwo odniesiono dopiero po czternastu dniach heroicznej walki. Wojskami angielskimi dowodził król Alfred, który rozkazał wyrzeźbić Białego Konia na upamiętnienie trudnej, a zarazem zwycięskiej walki. Inna legenda związana jest z postacią świętego Jerzego. Dzisiejszy patron Anglii nieopodal Uffington walczył ze smokiem. Biała plama, przedstawiająca zwierzę, miała powstać z krwi zabitego smoka. Niektórzy uważają, że „wymalowanym” zwierzęciem jest właśnie smok. Według opowiadania to otruta krew smoka sprawiła, że w białych miejscach nic nie urosło. Wokół Smoczego Wzgórza, nazwanego tak od wspomnianego wydarzenia, powstały kanały, którymi spływała krew zabitego smoka. Trzecia legenda mówi, że Biały Koń został wyryty z rozkazu Hengista Saskiego ponieważ dowódca słynął z jeżdżenia na białym rumaku. Jego zamiłowanie zaowocowało naskalnym rysunkiem na jednym ze wzgórz. Ich przeszłość ciągle jest tajemnicza i niejasna. Może z czasem Białe Konie odkryją swój sekret skrywany od tysięcy lat.

Tour Of The Wiltshire Horses
Tour Of The Wiltshire Horses

Niektóre Białe Konie Wiltshire datowane są na XVIII wiek, a osiem z nich do dziś jest częścią krajobrazu. Biały koń z Westbury (1778) wykonany został z naturalnie znajdującej się w tym miejscu kredy. Najlepiej widoczny z drogi B 3098 między Edington a Westbury. Jest najstarszą tego typu rzeźbą w hrabstwie. Jest również jedną z najlepiej usytuowanych i widocznych z dużej odległości. Według jednej z legend, rzeźba miała powstać dla uczczenia zwycięstwa króla Alfreda Wielkiego w wojnie z Duńczykami, a ściślej w bitwie pod Ethandun w 878 r. Na początku XVIII w. Białym Koniem w Westbury zainteresował się Lord Abingdon, właściciel okolicznej ziemi. Najwyraźniej magiczny wygląd wierzchowca wydał mu się daleki od ideału bo już niedługo do pracy przystąpił jego służący, niejaki Mr Gee. Zaopatrzony w stosowne narzędzia „poprawił” wizerunek konia niszcząc bezpowrotnie dzieło sprzed lat. W efekcie na wzgórzu pojawił się nowy koń odpowiadający wymaganiom epoki oraz Lorda Abingdona.

Pozostałe Białe Konie Wiltshire to Cherhill (1780), wykonany przez uczniów miejscowej szkoły – Marlborough (1804), spoglądający na południe na dolinę Pewsey z Old Adam Hill – Alton Barnes (1812), upamiętniający koronację Królowej Victorii – Hackpen (1838), wyrzeźbiony przez farmera – Broad Town (1864), upamiętniający koronację Jerzego VI w 1937 r. – Pewsey (1937; jest to druga sylwetka konia na tym wzgórzu) i Devizes (1999)

Ja swojego Osmington White Horse widocznego z plaży w Weymouth (hrabstwo Dorset) odkryłam zupełnie przypadkiem. Mniemam więc, że tych białych koni może być znacznie więcej. O białych koniach i innych rzeźbach w Anglii przeczytasz tutaj: Hill figure.

Na koniach nie koniec. W uroczej wiosce Cerne Abbas w hrabstwie Dorset możecie zobaczyć również wyrytego na wzgórzu kredowym 55-metrowego olbrzyma ze sztywno sterczącym do góry penisem. Postać symbolizuje płodność i przedstawia rzymskiego boga Herkulesa bądź wojownika z epoki żelaza. Podobnego olbrzyma, tyle że bez wyodrębnionych genitaliów, możemy zobaczyć w Wilmington. Long Man of Wilmington prawdopodobnie pochodzi z XVI wieku. Postać ma 71 metrów wysokości i jest największych rozmiarów spośród podobnych rysunków na Wyspach.

Related posts

Leave a Comment